NBA: Kevin Durant zbliża się do wyczynu legendarnego Michaela Jordana

Kevin Durant zdobywając 31 punktów poprowadził Oklahoma City Thunder do zwycięstwa we własnej hali z Utah Jazz 116:96 w meczu ligi NBA. Do double-double zabrakło mu jednej asysty. To 38. kolejne spotkanie, w którym zaliczył minimum 25 pkt.

Durant zbliża się do powtórzenia wyczynu legendarnego Michaela Jordana. Gracz Chicago Bulls w 40 kolejnych meczach sezonu 1986/87 uzyskiwał powyżej 25 pkt.

Reklama

W niedzielę w szóstym wygranym przez Thunder meczu z ostatnich siedmiu Duranta wspierali Russell Westbrook - 19 pkt, Serge Ibaka - 17 i Caron Butler - 15. Gospodarze trafili m.in. 11 z 18 rzutów za trzy punkty oraz wykorzystali 23 z 26 wolnych. "Jazzmani" przegrali po raz czwarty z rzędu, a Enes Kanter zaliczył 18 pkt i miał 12 zbiórek.

Koszykarze Cleveland Cavaliers, wciąż zachowujący niewielkie szanse na awans do play off pokonali przed własną publicznością najlepszy zespół Konferencji Wschodniej Indiana Pacers 90:76. Sukces odnieśli, mimo nieobecności w ósmym już meczu ich czołowego zawodnika Kyrie Irvinga, uskarżającego się na kontuzję bicepsa. W zwycięskim zespole najskuteczniejszy był Dion Waiters - 19 pkt, a wśród pokonanych Paul George - 15.

Nadal doskonale spisują się zawodnicy Brooklyn Nets. W niedzielę zanotowali 13. wygraną z rzędu we własnej hali, wyrównując ligowy rekord sezonu i najlepsze osiągnięcie klubu z 2002 roku. Tym razem ich wyższość musieli uznać Minnesota Timberwolves, przegrywając 99:114. Liderami ekipy gospodarzy byli Paul Pierce - 22 i Joe Johnson - 19, a gości Corey Brewer i Kevin Martin - po 21.

Rekord kariery - 33 punkty - odnotował D.J. Augustin w wygranym przez jego Chicago Bulls meczu z Boston Celtics 107:102. W zwycięskim zespole znów dobrze zaprezentował się Joakim Noah, syn byłego francuskiego tenisisty Yannicka. Uzyskał po 13 pkt i asyst oraz osiem zbiórek. "Celtowie" przegrali po raz dziewiąty w ostatnich dziesięciu spotkaniach. W ich szeregach wyróżnił się Rajon Rondo, uzyskując 17 pkt i 11 asyst.

Los Angeles Lakers, prowadzeni przez Chrisa Kamana (28 pkt i 17 zb.) przerwali serię sześciu wygranych Phoenix Suns, pokonując ich w Staples Center 115:99. Najskuteczniejszy wśród pokonanych był Gerald Green - 22.

Nowojorscy Knicks pokonali w Oakland Golden State Warriors 89:84, co pozwoliło im zachować szanse na grę w fazie play off. Zwycięstwo zawdzięczają znakomitej postawie w wygranej 34:12 drugiej kwarcie i skuteczności J.R. Smitha (21) i Carmelo Anthony'ego (19). Na nic zdały się wysiłki lidera "Wojowników" Stephena Curry'ego, który zdobył 32 pkt, ale w końcówce meczu spudłował dwa rzuty z dystansu i miał stratę.

Wyniki niedzielnych meczów ligi NBA:



Oklahoma City Thunder - Utah Jazz           116:96

Cleveland Cavaliers - Indiana Pacers         90:76

Brooklyn Nets - Minnesota Timberwolves      114:99

Orlando Magic - Toronto Raptors              93:98

Boston Celtics - Chicago Bulls              102:107

Golden State Warriors - New York Knicks      84:89

Portland Trail Blazers -  Memphis Grizzlies 105:98

Los Angeles Lakers - Phoenix Suns           115:99



Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje