Thabo Sefolosha oskarża policję o brutalność

Koszykarz NBA Thabo Sefolosha oświadczył przed sądem w Nowym Jorku, gdzie trwa jego proces o stawianie oporu policji, że padł ofiarą nieuzasadnionej brutalności ze strony funkcjonariuszy.

Do zdarzenia doszło wczesnym rankiem 8 kwietnia przed jedną z nowojorskich dyskotek. Jak podkreślił ciemnoskóry zawodnik, wskutek pobicia doznał złamania kości strzałkowej i urazu więzadła. W efekcie musiał się poddać operacji, a rehabilitacja trwała wiele miesięcy.

Reklama

Kilka minut wcześniej przed tą samą dyskoteką został pchnięty nożem inny zawodowy koszykarz Chris Copeland. Szwajcarowi zarzucano, że odmówił poddania się nakazom policji, która chciała zabezpieczyć miejsce przestępstwa.

Prokurator namawiał Sefoloshę, że może uniknąć procesu, jeśli przyzna się do winy i zgodzi na wymierzenie mu kary jednego dnia pracy społecznej. Skrzydłowy Atlanta Hawks odrzucił propozycję, chcąc przed sądem udowodnić swoją niewinność.

Według zeznań policjantów Sefolosha był wobec nich agresywny werbalnie i fizycznie. Inaczej przebieg wydarzeń opisał sam koszykarz. Gdy wychodził z dyskoteki, został obrażony przez policjanta, ponieważ nie wypełniał jego poleceń wystarczająco szybko.

Proces Sefoloshy odbywa się w kontekście publicznej dyskusji na temat brutalnych zachowań policjantów. Na początku września były tenisista amerykański, ciemnoskóry James Blake, gość turnieju US Open, został zatrzymany przez nowojorskich stróżów prawa, rzucony na ziemię i skuty kajdankami. Przez pomyłkę wzięto go za członka grupy przestępczej.

- Dla mnie jest jasne, że jednym z powodów aresztowania był kolor mojej skóry - mówił Blake.

Dowiedz się więcej na temat: Thabo Sefolosha | Atlanta Hawks

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje