Krótka i skromna ceremonia otwarcia piłkarskich mistrzostw świata Rosja 2018

Stadion Łużniki w Moskwie. To na niego zwróciły się oczy całego świata w czwartkowe popołudnie, bo to właśnie w stolicy Rosji rozpocząć się miały XXI Piłkarskie Mistrzostwa Świata. Nim na murawie pojawiły się jedenastki Rosji i Arabii Saudyjskiej, gospodarze powitali zgromadzonych gości i miliony widzów na świecie tradycyjną ceremonią otwarcia. Głównymi gwiazdami byli Robbie Williams, Aida Garifulina oraz Brazylijczyk Ronaldo. Cała uroczystość nie trwała dłużej niż kilkanaście minut.

Rosjanie już przed ceremonią zapowiadali, że nie będzie ona - jak to w ubiegłych latach bywało - wydarzeniem długim, monotonnym i wypełnionym tak dużą ilością wrażeń, że większości z nich statystyczny widz nie był w stanie zanotować. Na Łużnikach wszystko rozpoczęło się od dźwięków koncertu fortepianowego - tak charakterystycznych dla rosyjskiej kultury - by nabrać dynamiki i współczesnej energii. A to za sprawą 11-letniego Griszy, chłopca którego na murawę wprowadził wielki Brazylijczyk Ronaldo. Tuż za nimi na płytę stadionu wkroczył Robbie Williams, który rozgrzał widzów swoich słynnym "Let me entertain you".

Reklama

I tak ścierało się podczas ceremonii to co tradycyjne i związane z Rosją od setek lat, z tym co nowe i co ma symbolizować nowoczesność wielkiego i bardzo niejednoznacznego kraju. Na koniec Robbie Williams odśpiewał wespół z Aidą Garifuliną swój szlagier "Angel", by nikt nie miał wątpliwości, że mundial to okres miłości. Zwłaszcza do piłki i do tego, co pokaże 32 finalistów podczas zmagań w Rosji. Cały pokaz zamknęło pojawienie się wilka "Zabiwaki", oficjalnej maskotki MŚ, która wprowadziła na murawę flagi finalistów i przy okazji wywołało małe zamieszanie, bo elementy sceny i scenografii zaczęły znikać, by za kwadrans ustąpić miejsca piłkarzom. Szykującym się oczywiście do walki o pierwsze punkty w MŚ.

Ceremonia otwarcia była niezwykle skromna i pozbawiona pompy, trwała raptem kilkanaście minut i w zasadzie rozgrzała kibiców przed meczem, a nie przed całym turniejem. Prostota i szybkość tym razem okazały się atutem całego wydarzenia. Na koniec głos zabrali oficjele, Władimir Putin i Gianni Infantino.

- Jesteśmy dumni, że możemy was gościć w naszym kraju. Piłka jest dla nas tematem numer jeden, wszak pierwszy mecz rozegrano u nas już w 1897 roku. Zrobimy wszystko, żeby te mistrzostwa były wyjątkowe. Spodziewamy się przyjaciół z całego świata, przecież futbol łączy nas wszystkich w jeden zespół. Niezależnie od języka, wyznań i religii. To jest siła futbolu, w ogóle sportu i jego humanistycznych wartości - mówił prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin.

- Witam was podczas piłkarskich mistrzostw świata Rosja 2018. Od dziś przez miesiąc futbol podbije Rosję, a przez Rosję cały świat będzie żyć piłką nożną. To będzie najwspanialsze święto na świecie - powiedział z kolei Gianni Infantino, prezydent FIFA.  

O godzinie 17:00 w Moskwie zabrzmiał pierwszy gwizdek w meczu otwarcia, Rosjanie stawiają w nim czoła Arabii Saudyjskiej.

Dowiedz się więcej na temat: MŚ 2018

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje