Liga Narodów. Vital Heynen: Tego się nie da zrobić inaczej

Inauguracyjna edycja siatkarskiej Ligi Narodów - która zastąpiła Ligę Światową - będzie pierwszym turniejem, w którym polskich siatkarzy poprowadzi trener Vital Heynen. Belg chce sprawdzić wielu zawodników przed najważniejszą imprezą sezonu, wrześniowymi mistrzostwami globu. - Tego się nie da zrobić inaczej, młodzi muszą grać - przyznał selekcjoner reprezentacji Polski.

Heynen zastąpił Włocha Ferdinando De Giorgiego, który ze względu na niesatysfakcjonujące wyniki pożegnał się z posadą po jednym sezonie. Pierwsze występy pod wodzą ekscentrycznego Belga "Biało-Czerwoni" mają już za sobą - kilka dni temu rozegrali dwa mecze towarzyskie z Kanadyjczykami. Najpierw ulegli w Katowicach ekipie prowadzonej przez swojego byłego szkoleniowca Stephane'a Antigę 1:3, a następnie pokonali ją w Opolu 3:2. W obu tych pojedynkach Heynen dokonywał wielu zmian w składach. Tak samo ma być podczas LN.

48-letni trener przy wyborze kadry na te rozgrywki oparł się na trzonie drużyny narodowej z ostatnich lat. W składzie znaleźli się m.in.: kapitan Michał Kubiak, Fabian Drzyzga, Grzegorz Łomacz, Dawid Konarski, Mateusz Bieniek, Bartłomiej Lemański, Paweł Zatorski. Jest w nim także Bartosz Kurek, który wraca na pozycję atakującego. Nie brakuje jednak również zawodników, którzy w niedawnych sparingach z zespołem z spod znaku klonowego liścia zaliczyli debiut w seniorskiej reprezentacji, np. mistrz świata juniorów Bartosz Kwolek i mający za sobą udany sezon w Treflu Gdańsk 28-letni Damian Schulz.

Szkoleniowiec może liczyć też na wracających do kadry po przerwie Piotra Nowakowskiego i Mateusza Mikę. Jego plany popsuła nieco kontuzja kolana Damiana Wojtaszka. Libero Onico Warszawa ma być zdolny do gry w drugiej części sezonu reprezentacyjnego.

Treningi pod wodzą nowego selekcjonera "Biało-Czerwoni" - jeszcze w niepełnym składzie - zaczęli 10 maja w Spale. Stopniowo dołączali gracze, którzy dłużej rywalizowali w klubach. Po sparingach z Kanadą grupa, którą Heynen wybrał na pierwszy turniej LN, przeniosła się już do Katowic. Tam w piątek zainauguruje udział w premierowej edycji rozgrywek spotkaniem z Koreańczykami. W weekend z kolei uda się do Krakowa, gdzie zmierzy się z Rosjanami i Kanadyjczykami.

We wstępnym składzie na te pojedynki znaleźli się głównie doświadczeni kadrowicze. Podobnie ma być w kolejnym turnieju, który odbędzie się w Łodzi. Następnie reprezentację czeka tournee po trzech kontynentach - poleci do Osaki, Chicago i Melbourne. Wówczas więcej szans na grę mają dostawać młodsi wiekiem i stażem w drużynie narodowej zawodnicy.

Reklama


"Wyjazdy do Japonii, USA i Australii... to jest jakaś masakra. Dlatego cieszę się, że trener zgodził się na rotacje. Część wróci z Osaki, a inni polecą wtedy z Warszawy do Chicago. Tak samo będzie w przypadku Melbourne. Bo gdyby Heynen pojechał z jedną "14", to przez te trzy tygodnie mógłby "zamordować" zawodników na cały sezon" - podkreślił niedawno prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Jacek Kasprzyk.

Belg słynie z tego, że jest bardzo ambitny i chce wygrać każdy mecz. Zdaje sobie jednak sprawę, że LN jest w tym roku dla jego podopiecznych jedynym poważnym testem przed wrześniowym mundialem i dlatego chce sprawdzić w niej dużą liczbę zawodników. W odleglejszej perspektywie ma także budowanie zespołu pod kątem igrzysk w Tokio i zależy mu na wprowadzaniu do zespołu młodych graczy.

"Oczywiście, dobrze, że mam takich zawodników jak Michał Kubiak i Dawid Konarski, ale młodzi chłopcy jak Artur Szalpuk, Bartosz Kwolek czy Aleksander Śliwka muszą zdobywać doświadczenie. Tego się nie da zrobić inaczej, muszą grać" - przekonywał Belg.

Nie padły oficjalnie - przynajmniej na razie - żadne konkrety co do oczekiwanych wyników w tych rozgrywkach.

"Nie mamy oczekiwań co do LN. Mamy cele, które każdy gdzieś tam sobie personalnie ustawia i które nam wyznaczy trener. Na razie powiedział nam, że jego celem jest, byśmy każdego dnia poprawiali się choć o odrobinę. Mój osobisty cel jest taki sam" - podkreślił na początku zgrupowania w Spale Bartosz Kurek.

W LN weźmie udział 16 ekip, które zostały podzielone na dwie grupy - uczestników stałych i pretendentów. Polska należy do pierwszej z nich. Stali uczestnicy mają pewny udział w kolejnej edycji niezależnie od osiągniętego wyniku. Pretendenci muszą się liczyć z ewentualnym spadkiem.

Po rozegraniu wszystkich meczów punkty sumuje się we wspólnej tabeli. Do turnieju finałowego, który odbędzie się w dniach 4-8 lipca na stadionie piłkarskim w Lille, zakwalifikuje się pięć czołowych drużyn fazy interkontynentalnej. Stawkę uzupełnią "Trójkolorowi" jako gospodarze.

Dowiedz się więcej na temat: Vital Heynen | siatkarska Liga Narodów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje