Chicago Blackhawks śrubują rekord NHL

Hokeiści Chicago Blackhawks potrzebowali dogrywki, aby pokonać we własnej hali Columbus Blue Jackets 4-3. Nie przegrali tym samym w regulaminowym czasie 21. meczu z rzędu i śrubują rekord ligi NHL. Zdobyli dotychczas 39 z 42 możliwych punktów.

Z Blue Jackets odnieśli 18. zwycięstwo, a w trzech pozostałych meczach ponieśli porażki po rzutach karnych, premiowane jednym punktem. Na początku sezonu 2006/07 serię 16 występów ze zdobyczą punktową zanotowali Anaheim Ducks.

Reklama

W piątek "Niebieskie Kurtki" dwukrotnie obejmowały prowadzenie. Już w 31. sekundzie krążek w siatce gospodarzy umieścił Vinny Prospal, a w drugiej tercji uczynił to Artiom Anisimow. Dla "Czarnych Jastrzębi" gole strzelili Viktor Stalberg i pod koniec drugiej części gry - w odstępie 59 sekund - Patrick Sharp i Bryan Bickell.

Wynik 3-2 utrzymał się do 52. minuty, kiedy to goście przeprowadzili składną akcję zakończoną celnym strzałem Ryana Johansena.

W dogrywce, na 1.37 minuty przed końcową syreną, gola na wagę dwóch punktów zdobył obrońca Brent Seabrock, po znakomitym podaniu Jonathana Toewsa.

Drugim najlepszym bilansem w obecnym sezonie mogą się pochwalić Anaheim Ducks, którzy w piątek wygrali przed własną publicznością z Minnesota Wild 3-2. Jedną z bramek dla "Kaczorów", swoją 669. w NHL, zdobył 42-letni Fin Teemu Selanne. Szwajcarski bramkarz gospodarzy Jonas Hiller obronił 31 strzałów.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama