Flyers zwolnili trenera Petera Laviolette'a po trzech meczach

Peter Laviolette pożegnał się z posadą trenera hokeistów Philadelphia Flyers już po trzech meczach sezonu regularnego ligi NHL. Decyzję o tym podjął zarząd klubu, wyznaczając od razu następcę, którym jest jego dotychczasowy asystent Craig Berube.

"Lotnicy" przegrali pierwsze trzy mecze, zdobywając w nich tylko trzy gole i tracąc dziewięć. Zamykają tabelę Metropolitan Division z jednym z dwóch najgorszych bilansów w lidze (Buffalo Sabres po trzech porażkach ma różnicę bramek 2-7).

- Właściwie od pierwszego dnia obozu przedsezonowego martwiło mnie to jak wygląda nasz zespół. Widać było, że czeka nas wiele pracy, ale najwyraźniej się nie udało. Nie do przyjęcia jest obecna gra drużyny, dlatego uznaliśmy, że konieczne jest dokonanie tej zmiany - tłumaczył na konferencji prasowej generalny menedżer Paul Holmgren.

Trzy spotkania, to nowy rekord NHL, bowiem jeszcze żaden trener nie stracił w niej posady tak wcześnie - w 2008 roku Denisa Savarda zwolniło Chicago Blackhawks po czterech porażkach w pierwszych czterech występach.

Laviolette, który w 2006 roku sięgnął z Caroline Hurricanes po Puchar Stanleya, rozpoczął pracę w Filadelfii w grudniu 2009 roku. Pięć miesięcy później jego zawodnicy dotarli do finału walki play off, w którym przegrali z Chicago Blackhawks 2-4. Jednak w kolejnych sezonach wiodło się im gorzej, a ostatnie rozgrywki regularne zakończyli na dziesiątym miejscu w Konferencji Wschodniej i nie zakwalifikowali się do walki o trofeum.

Berube będzie 18. trenerem w historii klubu.

Dowiedz się więcej na temat: NHL | Philadelphia Flyers | Peter Laviolette

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje