NHL. Niesamowity Fleury, Vegas Golden Knights prowadzą z Winnipeg Jets

Marc-Andre Fleury obronił 33 strzały, a James Neal zdobył bramkę i zaliczył asystę w wygranym przez Vegas Golden Knights meczu z Winnipeg Jets 4-2 w finale Konferencji Zachodniej NHL. Debiutujący w rozgrywkach hokeiści z Las Vegas objęli w nim prowadzenie 2-1.

Dwa gole dla gospodarzy strzelił Jonathan Marchessaul, który do siatki trafił już w 35. sekundzie środowego spotkania.

Reklama

W 26. minucie wyrównał Mark Scheifele, ale 12 sekund później Golden Knights odzyskali prowadzenie, gdy trafił Neal. Podwyższyli je jeszcze w drugiej tercji po bramce Aleksa Tucha w 29. minucie.

Kontaktowego gola na początku ostatniej osłony strzelił ponownie Scheifele, dla którego było to już 14. trafienie w play-off (jest liderem), ale w samej końcówce wynik spotkania ustalił Marchessaul posyłając krążek do pustej bramki.

"Złoci Rycerze" dużo zawdzięczają także Fleury'emu, które w dwóch ostatnich tercjach obronił aż 30 strzałów.

- Mieliśmy udany początek, potem było kilka wahnięć, ale Fleury był niesamowity - przyznał Neal.

Kanadyjski napastnik w pierwszej tercji opuścił lód, gdy został uderzony łokciem w głowę przez obrońcę rywala - Dustina Byfugliena, sprawdzić możliwość wstrząśnienia mózgu. Wrócił jednak do gry.

- Wszystko jest w porządku. Do takiego zachowania zobowiązały mnie przepisy ligi - powiedział Neal.

Czwarte spotkanie finału w piątek, również w Las Vegas.

Wynik środowego meczu finału Konferencji Zachodniej NHL:

Vegas Golden Knights - Winnipeg Jets 4-2

(stan rywalizacji play-off do czterech zwycięstw: 2-1 dla Golden Knights)

Dowiedz się więcej na temat: Vegas Golden Knights | Winnipeg Jets

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje