Play-offy w NHL: Blackhawks, Ducks i Lightning prowadzą 2-0 w 2. rundzie

Chicago Blackhawks wykorzystali atut własnej hali i po raz drugi pokonali Minnesota Wild, tym razem 4-1, w drugiej rundzie rywalizacji o Puchar Stanleya, najcenniejsze hokejowe trofeum. Jednym z głównych bohaterów był Corey Crawford, który po jednym ze strzałów rywali musiał wymienić kask! - Jest trochę wgnieciony - przyznał po spotkaniu, nie okazując jakichkolwiek emocji.

Dwa gole dla "Czarnych Jastrzębi" strzelił Patrick Kane i został uznany graczem meczu.

Reklama

W pierwszej tercji to goście wypracowali najlepszą okazję, ale Corey Crawford nie dał się pokonać. Bramkarz ekipy z Chicago był jednym z bohaterów spotkania, bo rywale wcale nie byli jedynie tłem dla przeciwników. Oddali 31 strzałów. Jeden z nich Crawford obronił kaskiem, a siła uderzenia była tak duża, że bramkarz musiał go wymienić!

Prowadzenie miejscowym dał Jonathan Toews, który wykończył kontrę w osłabieniu liczebnym. 20 sekund przed końcem kapitalne podanie Duncana Keitha otworzyło drogę do bramki Kane'owi i ten nie zmarnował okazji. Fantastyczny strzał Matta Dumby w 42. minucie pozwolił gościom złapać kontakt bramkowy, ale sześć minut później Patrick Sharp pokazał, co znaczy precyzja i gospodarze odskoczyli na 3-1. Wynik ustalił Kane, trafiając do pustej bramki.

Drugie zwycięstwa w drugiej rundzie odnieśli także hokeiści Tampa Bay Lightning i Anaheim Ducks. Pierwsi pokonali na wyjeździe Montreal Canadiens 6-2, a kluczem do zwycięstwa była skuteczność podczas gry w przewadze. Aż cztery gole zdobyli, gdy któryś z rywali siedział na ławce kar. W 8. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie, ale później goście strzelili pięć goli z rzędu!

Anaheim Ducks pokonali u siebie Calgary Flames 3-0. Bramkarz Karri Ramo dał swoim kolegom szansę, bronił znakomicie, ale nie dostał wsparcia i "Płomienie" przegrały. Trener Bob Hartley był rozgoryczony postawą zespołu w pierwszej tercji. "W pierwszych 20 minutach wyglądaliśmy, jak 20 obcych sobie ludzi. Zupełnie, jakbyśmy się spotkali po raz pierwszy w życiu!" - grzmiał.

Bohaterem spotkania był bramkarz "Kaczorów" Frederik Andersen, który obronił każdy z 30 strzałów.

Wyniki niedzielnych meczów drugiej rundy play-off rywalizacji o Puchar Stanleya:

Konferencja Wschodnia:

Montreal Canadiens - Tampa Bay Lightning   2-6

(stan rywalizacji play off do czterech zwycięstw - 2-0 dla Lightning)

Konferencja Zachodnia:

Chicago Blackhawks - Minnesota Wild        4-1

(stan rywalizacji play off do czterech zwycięstw - 2-0 dla Blackhawks)

Anaheim Ducks - Calgary Flames             3-0

(stan rywalizacji play off do czterech zwycięstw - 2-0 dla Ducks)

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje