Wysoka wygrana Blackhawks, bohater Martin Jones

Zdobywcy Pucharu Stanleya hokeiści Chicago Blackhawks nie mieli problemów z odniesieniem 23. zwycięstwa w sezonie NHL. Pewnie wygrali we własnej hali z Philadelphia Flyers 7-2. Z bilansem 23-6-5 Blackhawks są liderami ligi.

Bramki dla "Czarnych Jastrzębi" zdobyło siedmiu zawodników. Trzy punkty w klasyfikacji kanadyjskiej wywalczył Patrick Sharp (gol i dwie asysty) oraz Marian Hossa (trzy asysty). Dwie asysty zaliczył Patrick Kane, który zbliżył się na jeden punkt (43-42) do liderującego w tej klasyfikacji w całej lidze Sidneya Crosby'ego z Pittsburgh Penguins.

Reklama

Drugie w tabeli Anaheim Ducks (22-7-5) pokonały u siebie zespół Minnesota Wild 2-1. "Kaczory" pozostają jedyną drużyną w NHL, która w tym sezonie nie jeszcze nie przegrała w regulaminowym czasie na własnym lodowisku. Tym razem zespół z Anaheim załatwił sprawę w drugiej tercji. Wtedy bramki dla gospodarzy zdobyli Alex Grant i Corey Perry. Na początku trzeciej tercji Jason Pominville zaliczył honorowe trafienie dla Wild.

W ostatnim środowym meczu Toronto Maple Leafs przegrały z Los Angeles Kings 1-3. Jednym z bohaterów w zwycięskiej ekipie był Martin Jones. Bramkarz, który debiutował w NHL dopiero 3 grudnia, obronił 38 z 39 strzałów i zaliczył czwartą wygraną z rzędu.

"Zaczynam się czuć bardziej komfortowo między słupkami. Nie sądzę jednak, aby ten mecz był moim najlepszym w karierze" - powiedział Jones.

INTERIA.PL/IAR
Dowiedz się więcej na temat: Martin Jones | Chicago Blackhawks | Anaheim Ducks | Los Angeles Kings | NHL

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje