1. liga. Raków liderem, pierwsza wygrana Garbarni

Piłkarze Rakowa Częstochowa objęli prowadzenie w tabeli pierwszej ligi. W sobotnim meczu 5. kolejki pokonali na wyjeździe Chrobrego Głogów 1-0. Pierwsze zwycięstwo odniosła Garbarnia Kraków, która w meczu dwóch beniaminków pokonała ŁKS Łódź 3-2.


Reklama

Bramkę dającą Rakowowi zwycięstwo w Głogowie i pozycję lidera zdobył w 14. minucie Słowak Karol Mondek.

Piłkarze Marka Papszuna mają 10 punktów i o trzy wyprzedzają... aż dziewięć drużyn - Stomil Olsztyn, Bytovię Bytów, Wartę Poznań, Chojniczankę Chojnice, GKS Katowice, Odrę Opole, ŁKS Łódź, Podbeskidzie Bielsko-Biała i Puszczę Niepołomice. Niektóre zespoły z tego grona rozegrały na razie mniej meczów (np. Warta tylko trzy).   

O tym, jak bardzo "spłaszczona" jest tabela pierwszej ligi świadczy fakt, że między drugim i osiemnastym (ostatnim) zespołem są tylko dwa punkty różnicy.

Do niespodzianki doszło w sobotę w Krakowie, gdzie ostatnia w tabeli Garbarnia - na stadionie służącym na co dzień piłkarzom Wisły - pokonała dobrze spisujący się dotychczas ŁKS 3:2, odnosząc pierwsze zwycięstwo w sezonie.

GKS Katowice, jeszcze bez sprowadzonego niedawno doświadczonego Jakuba Wawrzyniaka, wygrał u siebie z Wigrami Suwałki 2-0. 

Pięć meczów odbyło się w sobotę. W starciu dwóch spadkowiczów z ekstraklasy piłkarze Bruk-Betu Termaliki Nieciecza zremisowali u siebie z Sandecją Nowy Sącz 1-1.

Termalica, w przeciwieństwie do Sandecji, w dużej mierze utrzymała skład z poprzedniego sezonu. Na boisku jednak niecieczanie na razie zawodzą. W piątek drużynie Jacka Zielińskiego znów nie udało się wygrać. Wprawdzie gospodarze prowadzili do przerwy po golu Łotysza Vladislavsa Gutkovskisa, ale w 57. minucie wyrównał doświadczony Maciej Małkowski.

Usprawiedliwieniem dla "Słoników" jest jednak fakt, że przez ponad połowę meczu grały w osłabieniu po czerwonej kartce dla Rafała Grzelaka.

Zespół z Niecieczy ma na koncie tylko pięć punktów, Sandecja jeden więcej.

Po raz trzeci w tym sezonie gola w ostatnich sekundach straciła Chojniczanka, która tym razem zremisowała w Chojnicach z Puszczą 1-1.

Do niespodzianki doszło w Opolu, gdzie Odra uległa przedostatniemu dotychczas w tabeli zespołowi GKS Jastrzębie 1-2.

Kiepskie nastroje również w Tychach. Tamtejszy GKS, mający za sobą świetną rundę wiosenną i nie ukrywający przed nowym sezonem sporych ambicji, uległ Stomilowi aż 0-3.

Trzeciej porażki w sezonie doznała Stal. Mielczanie, grający po raz pierwszy tego lata na własnym boisku, ulegli Podbeskidziu 0-1.

Mecz Warty z Bytovią został przełożony na 5 września. Poznański klub wciąż modernizuje swój stadion, by przystosować go do wymogów licencyjnych.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje