Flota Świnoujście sprzeda licencję na grę w 1. lidze?

Nie ma jeszcze ostatecznej decyzji o przeniesieniu pierwszoligowej licencji ze Świnoujścia do Rzeszowa. Flota Świnoujście pozostaje więc nadal formalnie na zapleczu Ekstraklasy. Ostateczne rozstrzygnięcie spodziewane jest w sobotę.

Pod dokumentami o przeniesieniu licencji na grę w 1. lidze ciągle brakuje podpisów działaczy ze Świnoujścia.

Reklama

"Szukaliśmy różnych rozwiązań. Nie udało się uratować klubu. Jedyną, rozsądną decyzją na tę chwilę jest sprzedanie licencji do Rzeszowa" - powiedział, na kilkadziesiąt minut przed spotkaniem w sprawie planowanego przeniesienia licencji na Stal Rzeszów, prezes Floty Edward Rozwałka.

Decyzję o oddaniu licencji na grę w I lidze podjął zarząd, ale nie zapadła ona jednogłośnie. Członek zarządu i kierownik drużyny, od 50 lat związany z klubem Leszek Zakrzewski jest zdecydowanym przeciwnikiem oddawania miejsca na zapleczu Ekstraklasy.

"Mimo, iż jestem członkiem zarządu klubu, decyzje o sprzedaży licencji zapadły bez mojej wiedzy. Nie zgadzam się z nimi. Jestem przekonany, że I ligę w Świnoujściu można utrzymać. Można się ułożyć z wierzycielami, zaciągnąć pożyczkę na rzecz spłaty długów. Decyzje o sprzedaniu licencji zapadły błyskawicznie. Nie rozumiem tego" - żali się Zakrzewski, który jest od lat jednocześnie sponsorem klubu.

Także kapitan drużyny ze Świnoujścia Marek Niewiada nie ma zamiaru przenosić się do Rzeszowa.

"Ja, ale też kilku innych chłopaków z drużyny, mamy wykupione mieszkania w Świnoujściu. Nie mam ochoty na przenosiny na drugi koniec Polski. Przyjechałem do Świnoujścia 13 lat temu. Związałem się z miastem. Tu jest moje miejsce do życia. Czuję się oszukany przez działaczy Floty, którzy nie mówili o zamiarach sprzedania licencji. Wielu zawodników Floty nie ma ochoty grać dla Stali Rzeszów" - powiedział.

Podobnego zdania jest Sergiusz Prusak, obecnie bramkarz Górnika Łęczna, przez wiele lat kapitan Floty i przyjaciel Niewiady: "Nie można tak, jedną decyzją, pozbawiać miasta i kibiców I ligi, o którą walczyliśmy. Wydaje mi się, że działaczom klubu ze Świnoujścia zabrakło chęci i umiejętności walki o klub".

"Jeśli dojedzie do sprzedania licencji dla Stali - w Świnoujściu będzie można oglądać tylko plażę i letników. Nic poza tym" - podkreśla z goryczą Niewiada.

Dokumenty ostatecznie przenoszące licencję na grę w I lidze ze Świnoujścia do Rzeszowa miały być podpisane w piątkowy wieczór. Ostateczne decyzje nie zapadły. Kolejne spotkanie zarządu Floty zaplanowano na sobotę.

Stal, po przejęciu licencji, ma spłacić wszystkie długi Floty i zapewnić finansowanie gry drużyny na poziomie klasy okręgowej.


Dowiedz się więcej na temat: Flota Świnoujście | 1. liga

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje