GKS Katowice - Miedź Legnica 0-2. Kibic wtargnął do szatni

Marzący o powrocie do Ekstraklasy GKS Katowice skomplikował sobie zadanie, przegrywając u siebie z Miedzią Legnica 0-2, na rozpoczęcie 26. kolejki 1. ligi. Po meczu do szatni gospodarzy wtargnął nieproszony gość.

Dzięki tej wygranej Miedź zbliżyła się na dwa punkty do trzecich w tabeli katowiczan. Pierwsze dwa miejsca, zajmowane przez Chojniczankę i Zagłębie Sosnowiec, premiowane są awansem do Lotto Ekstraklasy.

Reklama

GKS traci do Zagłębia punkt, ale sosnowiczanie dopiero w sobotę zmierzą się na własnym stadionie z Podbeskidziem Bielsko-Biała.

Bramki dla Miedzi zdobyli w końcówce Damian Rasak, korzystając z podania Wojciecha Łobodzińskiego i Jakub Vojtusz, który wykończył piękny rajd Marquitosa.

Do skandalicznej sytuacji doszło pół godziny po meczu. Do szatni katowiczan wtargnął kibic, który postanowił zmobilizować piłkarzy do skuteczniejszej walki o Ekstraklasę. Organizatorzy nie zdali egzaminu z bezpieczeństwa na obiekcie. Niepowołane osoby nie powinny mieć wstępu do szatni.

"Kibicem jestem! Chcecie awansować czy nie?" - miał wypalić osobnik, którego piłkarze sami wyprosili za drzwi.

Informację o skandalicznym incydencie podał dziennikarz "Sportu" Dariusz Leśnikowski.

26. kolejka I ligi:

GKS Katowice - Miedź Legnica 0-2 (0-0)

Bramki:

0-1 Rasak (83.)

0-2 Vojtusz (87.).

Zobacz szczegóły z Nice 1. ligi! Tabela, wyniki, strzelcy!

MiBi

Dowiedz się więcej na temat: GKS Katowice

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje