GKS Katowice remisuje w pierwszym meczu Jakuba Dziółki

Pierwszoligowi piłkarze GKS-u Katowice zremisowali u siebie 1-1 w niedzielnym spotkaniu z Puszczą Niepołomice. Był to pierwszy mecz w roli tymczasowego szkoleniowca zespołu ze stolicy Górnego Śląska Jakuba Dziółki.

W czwartek ogłoszono, że Jacek Paszulewicz nie jest już trenerem GKS-u. Jego obowiązki czasowo przejął Dziółka, dotąd drugi szkoleniowiec.

Reklama

- Wierzyliśmy, że na własnym stadionie zakończymy mecz innym wynikiem. Na pewno zawodnicy, ale i my - sztab trenerski - oczekiwaliśmy zwycięstwa. Zremisowaliśmy spotkanie po błędzie przy wyrzucie autu przez rywala. Analizowaliśmy takie sytuacje, wiedzieliśmy, że Puszcza doskonale wykonuje stałe fragmenty gry - powiedział opiekun katowiczan po niedzielnym meczu.

Jego zdaniem jedną z podstawowych przyczyn, iż zespół w tabeli zajmuje 15. miejsce jest to, że od dawna nie rozegrał meczu "na zero z tyłu".

Dziółka jest wychowankiem katowickiego klubu, grał też m.in. w Szczakowiance Jaworzno, Zagłębiu Sosnowiec i Polonii Bytom.

GKS w pojedynku z Puszczą objął prowadzenie w 14. min. Po tym jak został sfaulowany Grzegorz Piesio sędzia zarządził rzut karny, który wykorzystał Adrian Błąd. Rywale wyrównali jeszcze przed przerwą.

Gdy katowiczanie schodzili do szatni, po pierwszej połowie żegnały ich gwizdy, zaś po meczu niecenzuralne okrzyki.

Jeszcze przy wyniku 1-0 boisko na noszach opuścił Arkadiusz Woźniak. Dziółka podczas konferencji prasowej nie miał jeszcze informacji, czy uraz zawodnika jest poważny. Poinformował jedynie, że piłkarz ma problem ze stawem skokowym.

Kolejne spotkanie GKS rozegra już w środę. W 1. rundzie Pucharu Polski na własnym stadionie zmierzy z Pogonią Szczecin.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę 1. ligi

Autor: Rafał Czerkawski

Dowiedz się więcej na temat: GKS Katowice

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje