Górnik – Zagłębie 1-2. Fidziukiewicz: Najbardziej cieszy zwycięstwo!

Bardzo ważna wygrana Zagłębia z Górnikiem na jego terenie 2-1, to w dużej mierze zasługa napastnika sosnowiczan Michała Fidziukiewicza, który najpierw zanotował asystę, a w 89. minucie zdobył dla swojego zespołu zwycięskiego gola. – Asysta i bramka cieszą, ale najważniejsze jest zwycięstwo – podkreśla 26-letni piłkarz.

15 tysięcy kibiców na Arenie Zabrze nie miało powodów do zadowolenia. Ich drużyna, po raz trzeci w tym sezonie przegrała u siebie i mocno traci dystans do czołówki Nice I ligi. Do znajdujących się na drugim i trzecim miejscu Zagłębia i GKS Katowice, zabrzanie tracą już siedem punktów.

Reklama

- Takie przegrane prestiżowe mecze podwójnie bolą. Po sytuacji Suareza w końcówce, gdzie niewiele brakowało, żebyśmy zdołali zdobyć tą decydującą bramkę, to Zagłębie trafiło. Skomplikowało to naszą sytuację. Po solidnym meczu z Grudziądzem wydawało się, że zrobiliśmy krok w dobrym kierunku. Niestety, dzisiaj nie punktujemy, a to jest klucz - komentował po meczu trener Górnika Marcin Brosz.

Bohaterem meczu był Fidziukiewicz. Na początku, po akcji z Konradem Michalakiem, zaliczył asystę, a w 89. minucie zdobył zwycięskiego gola. Jak zdradził trener sosnowiczan Dariusz Banasik, niewiele brakowało, a napastnik Zagłębia wcześniej opuściłby boisko!

- Chcieliśmy ściągnąć Michała w perspektywie kolejnego ligowego meczu z Podbeskidziem. Czekaliśmy jednak do końca, wytrzymaliśmy ciśnienie i jak widać opłaciło się. Jest nam miło wyjeżdżać z Zabrza z trzema punktami. Mieliśmy plan, który zrealizowaliśmy bardzo dobrze. Po pierwszym golu były sytuacje na podwyższenie wyniku, ale nie ustrzegliśmy się błędu, nie upilnowaliśmy rywala i zrobiło się 1-1. W drugiej połowie mieliśmy więcej z gry, ale nie stworzyliśmy sobie jakiś sytuacji. Na szczęście zdobyliśmy jeszcze jedną bramkę. Już niektórzy skazywali nas na porażki, a tutaj zespół pokazał charakter. Dwa ostatnie mecze wygraliśmy, zdobyliśmy w nich sześć bramek, a stracili tylko jedną. Idziemy w dobrym kierunku - podkreśla trener Banasik.

 - Najbardziej cieszy zwycięstwo. Asysta i bramka oczywiście też, ale najważniejsze jest to, że wyjeżdżamy z Zabrza z trzema punktami. Z naszej strony był to bardzo dobry mecz. W drugiej połowie wiedzieliśmy, ze będziemy mieli jakąś sytuację i udało się w 90 minucie - cieszy się Fidziukiewicz.

Michał Zichlarz, Zabrze 



Dowiedz się więcej na temat: Michał Fidziukiewicz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje