Historyczny mecz na stadionie staczającego się Widzewa

Piłkarze Widzewa Łódź żegnają się ze starym stadionem, na którym walczono kiedyś w Lidze Mistrzów. W sobotę łodzianie w ostatnim meczu na tym obiekcie podejmą GKS Katowice. Lider 1. ligi piłkarskiej Termalica Bruk-Bet Nieciecza w 18. kolejce zagra w niedzielę z Chrobrym Głogów.

Zawodnicy zaplecza Ekstraklasy w miniony weekend zakończyli pierwszą rundę, ale jesienią rozegrają jeszcze dwie serie spotkań.

Reklama

Liderem po 17 kolejkach jest Termalica, z dorobkiem 35 punktów. O trzy mniej mają Wisła Płock, Zagłębie Lubin i Olimpia Grudziądz. W niedzielę drużyna z Niecieczy powalczy u siebie z Chrobrym, zespołem, z którym 2 sierpnia wygrała na jego stadionie aż 6:0.

Drużyna z Głogowa bardzo słabo rozpoczęła sezon (jeden punkt w czterech meczach), ale w miarę trwania pierwszoligowej rywalizacji spisywała się coraz lepiej. Obecnie podopieczni Ireneusza Mamrota mają 21 punktów. Początek niedzielnego meczu o godz. 11.30.

Goniące Termalicę Zagłębie, nie ukrywające zamiaru szybkiego powrotu do Ekstraklasy, zagra w sobotnie południe na wyjeździe z Flotą Świnoujście.

Do historii - bez względu na wynik - przejdzie tego dnia spotkanie w Łodzi, gdzie fatalnie spisujący się w ostatnich tygodniach Widzew podejmie o godz. 14.45 GKS Katowice. To ma być ostatni mecz zespołu na istniejącym obiekcie przy al. Piłsudskiego; w najbliższych latach powstanie nowy stadion (planowane ukończenie - jesienią 2016 roku). Wiosną ekipa Rafała Pawlaka w roli gospodarza musi występować na innej murawie, być może w Piotrkowie Trybunalskim.

Obecny "dom" Widzewa to dla polskiego futbolu historyczne miejsce - był areną np. meczów łódzkiego klubu w Lidze Mistrzów w sezonie 1996/97 (m.in. zwycięstwo nad Steauą Bukareszt 2-0, remis 2-2 z Borussią Dortmund i słynny gol Marka Citki w przegranym 1-4 spotkaniu z Atletico Madryt). Od tej pory żadnemu polskiemu klubowi nie udało się awansować do LM.

Sobotni mecz obejrzy prawdopodobnie komplet kibiców (jedna trybuna jest wyłączona z użytkowania), wśród nich byli znani piłkarze Widzewa. Sympatycy czterokrotnych mistrzów i siedmiokrotnych wicemistrzów kraju nie mają jednak powodów do radości. W 17 meczach zespół zgromadził osiem punktów - wszystkie jeszcze pod wodzą Włodzimierza Tylaka, którego na początku października zastąpił Pawlak.

W poprzedniej kolejce łodzianie doznali ósmej z rzędu ligowej porażki, a dziewiątej licząc Puchar Polski. Są jedyną drużyną w 1. lidze, która w tym sezonie nie odniosła zwycięstwa na własnym obiekcie.

1. liga: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: widzew łódź | I liga | Bruk-Bet Termalica Nieciecza

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje