Zagłębie Lubin znowu zagra w Ekstraklasie

Po roku przerwy Zagłębie Lubin wraca do Ekstraklasy. „Miedziowi” budzą wiele skrajnych emocji – mają m.in. na koncie dwa mistrzostwa Polski, degradację za korupcję, ogromne pieniądze i szybkie zmiany trenerów. Ekstraklasa w przyszłym sezonie zyska trochę kolorytu...

Dwie kolejki przed końcem rozgrywek w pierwszej lidze Zagłębie Lubin zapewniło sobie awans do Ekstraklasy. "Miedziowi" tylko jeden sezon spędzili na zapleczu najwyższej ligi.

Reklama

- To jest dobrze wykonana praca przez Zagłębie. Powinnością lubinian było wrócić do Ekstraklasy. Poprzedni sezon nie powinien się wydarzyć. Przy innych decyzjach Zagłębie spokojnie mogło się utrzymać - mówi w rozmowie z Interią były dyrektor sportowy klubu Paweł Wojtala.

Mistrzostwa i korupcja

Zagłębie Lubin to zasłużony klub. Debiutowało w Ekstraklasie w sezonie 1985/86. W 1991 i 2007 roku sięgało po mistrzostwo Polski. W 2007 zdobyło także Superpuchar. Trzy razy grało w finale Pucharu Polski. Karty historii tego klubu nie są jednak wypełnione tylko sukcesami. Zagłębie "zasłynęło" także z powodu korupcji.

"Zagłębie Lubin to jeden z najaktywniejszych korupcyjnie klubów w polskiej lidze. Jeden z niewielu już ukaranych dyscyplinarnie" - czytamy na blogu Piłkarska Mafia.

Po sezonie 2007/08 Zagłębie Lubin zostało karnie zdegradowane na zaplecze Ekstraklasy za "ustawienie" czterech meczów w sezonie 2003/2004, kiedy walczyło o awans do pierwszej ligi. Prokuratora miała dowody na korupcję wśród "Miedziowych" nawet w dziewięciu meczach.

Ogromne pieniądze

Przed sezonem, w którym Zagłębie spadało z Ekstraklasy, nie podano oficjalnej wysokości klubowego budżetu, ale szacowano, że "Miedziowi" są pod tym względem na czwartym miejscu w lidze! Lubinianie ustępowali tylko Legii Warszawa, Lechowi Poznań i Wiśle Kraków.

W klubie, którego właścicielem jest KGHM "Polska Miedź" (największym akcjonariuszem spółki jest Skarb Państwa), wydawano pieniądze bez opamiętania. Za trenera Hapala w zespole było nawet 17 obcokrajowców, którzy zarabiali krocie.

"Super Express" podawał, że na pensje dla piłkarzy rocznie szło nawet 10 milionów zł. Robert Jeż i Michal Papadopulos zgarniali po 60 tysięcy miesięcznie. Deniss Rakels, obecnie grający w Cracovii, miał 56 tysięcy miesięcznie. Niewiele mniej zarabiali Polacy: Aleksander Kwiek, Łukasz Piątek, Adam Banaś i Arkadiusz Piech. Rozpieszczanie piłkarzy nie pomogło w utrzymaniu w Ekstraklasie.

Trenerska karuzela

Po wcześniejszych sukcesach wiele wymagano od Zagłębia. Gra jednak nie odpowiadała oczekiwaniom i płacili za to trenerzy "Miedziowych". Piotr Stokowiec jest już jedenastym szkoleniowcem klubu od 2009 roku. Posadę w Lubinie dwukrotnie tracił Orest Lenczyk. Oczekiwaniom nie sprostali także Jan Urban i były reprezentant Czech Pavel Hapal.

W sezonie 2013/2014, w którym Zagłębie spadło z Ekstraklasy, klub prowadziło aż czterech trenerów. Szybko odszedł Hapal, zastąpił go Adam Buczek. Potem był Lenczyk, aż przyszedł czas na obecnego trenera, Piotra Stokowca.

- Jeśli drużyna w ciągu jednego sezonu ma czterech trenerów, to nic dobrego nie może się wydarzyć. To pokazuje, że tylko spokojna, konsekwentna, długofalowa praca daje szanse na osiągnięcie zadowalających wyników. Szybkie zmiany tak naprawdę nic nie wnoszą - mówi Wojtala.

Pomimo zajęcia ostatniego miejsca w Ekstraklasie, Stokowiec utrzymał posadę i szybko wrócił z Zagłębiem do najwyższej ligi.

- Objęcie pierwszej drużyny przez Piotra Stokowca to więcej niż zmiana trenera. To wprowadzenie i konsekwentna realizacja idei "jeden klub - jedna koncepcja", co oznacza ścisłą współpracę sztabu pierwszej drużyny z akademią piłkarską. Stawiamy na większą niż dotychczas obecność wychowanków klubu w pierwszym składzie oraz skuteczny skauting na terenie Polski. To projekt na lata - powiedział po zatrudnieniu Stokowca prezes Zagłębia Tomasz Dębicki.

Zamieszają w czołówce?

Zobaczymy, jak Zagłębie pod wodzą Stokowca poradzi sobie w Ekstraklasie. - Myślę, że pierwszym celem każdego beniaminka jest utrzymanie. I to będzie najważniejsze. Jak pokazuje ten sezon, nowe drużyny w Ekstraklasie mają trudne zadanie - mówi Wojtala.

Z pewnością klub ma większe ambicje niż tylko utrzymanie. Stabilność finansowa, ambitny trener, solidni piłkarze - to wszystko powinno być gwarancją sukcesu. W poprzednich latach jednak nie zawsze to się sprawdzało.

Grzegorz Zajchowski

1. liga - tabela, wyniki, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Zagłębie Lubin | 1. liga | Piotr Stokowiec

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje