Frankowski: Radosny tytuł

- Mistrzostwo zdobyliśmy "na spokojnie", ale musieliśmy położyć pod nie grunt w 24 spotkaniach - powiedział Tomasz Frankowski, komentując zdobycie przez Wisłę Kraków mistrzostwa Polski.

Po sobotnim remisie Legii z Groclinem, wiślacy drugi raz z rzędu, 9. w historii i 3. w ostatnich czterech latach wygrali ligowe rozgrywki. Tym razem krakowianie zapewnili sobie tytuł na dwie kolejki przed końcem sezonu.

Reklama

- PZPN wspólnie z Canalem+ ustaliły, że tylko mecze ostatnich dwóch kolejek odbędą się o jednakowych porach. No i odbędą się w sytuacji, gdy wszystko "na górze" jest już ustalone. Ale tych dziwnych decyzji w polskiej piłce nie brakuje - dodał popularny "Franek".

Napastnik Wisły przyznał, że najbardziej smakował mu tytuł z 1999 roku.

- Najbardziej cieszyłem się z pierwszego mojego tytułu (1999), ale ten też jest radosny, przecież po kontuzji walczyłem o miejsce w składzie i je odzyskałem. W meczu z Polonią ja i Maciek Żurawski postaramy się o kolejne gole. W Poznaniu przyjdzie prawie 30 tysięcy ludzi i tam, przed tą wielką publicznością, pomożemy Maćkowi zdobyć koronę króla strzelców - zakończył Frankowski.

Dowiedz się więcej na temat: frankowski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje