Niespodzianki w T-Mobile Ekstraklasie. Wisła dogoniła Górnika

Piłkarze Legii przegrali na wyjeździe z ostatnim dotychczas w tabeli Podbeskidziem Bielsko-Biała 0-1 na zakończenie 18. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Bramkę zdobył Aleksander Jagiełło, wypożyczony z... warszawskiego klubu. Teraz ligową stawkę zamyka Widzew Łódź.

Gola na wagę wydostania się Podbeskidzia ze strefy spadkowej Jagiełło strzelił w 88. minucie. Utalentowany 18-letni pomocnik (wszedł na boisko w drugiej połowie) mógł tego dnia zdobyć więcej bramek, ale w końcówce spotkania zmarnował dwie świetne okazje.

Reklama

Niespełna dziesięć minut przez golem dla Podbeskidzia efektownym strzałem z woleja, po którym piłka wpadła do siatki, popisał się Estończyk Henrik Ojamaa. Arbiter Bartosz Frankowski nie uznał jednak tego trafienia, dopatrując się faulu na bramkarzu gospodarzy.

Mimo porażki Legia pozostała liderem - ma trzy punkty przewagi nad drugą w tabeli Wisłą Kraków i Górnikiem Zabrze.

We wcześniejszym niedzielnym spotkaniu Ruch Chorzów, mimo gry od 60. minuty w dziesiątkę (czerwona kartka Michała Helika), pokonał u siebie Cracovię 3-2. Obie bramki dla gości zdobył Milosz Kosanović, który w sumie zaliczył trzy trafienia - jedno było samobójcze, ustalające w 68. minucie wynik spotkania.

W sobotę Górnik przegrał w derbach Górnego Śląska w Gliwicach z Piastem 0-2. Wydarzeniem meczu był gol Hiszpana Rubena Jurado zdobyty po upływie niespełna minuty gry. Przy siódmym trafieniu w sezonie tego zawodnika asystował Kamil Wilczek, który w drugiej połowie ustalił wynik spotkania.

To pierwsza porażka Ryszarda Wieczorka w roli szkoleniowca gości. Tymczasem Piast imponuje obecnie formą. Drużyna trenera Marcina Brosza w czterech ostatnich występach wywalczyła 10 punktów, co zaowocowało awansem do górnej połowy tabeli.

Porażka sprawiła, że Górnik został dogoniony przez Wisłę Kraków, która również ma 34 pkt. "Biała Gwiazda" wygrała w piątek ze Śląskiem 3-0 i pozostaje jedynym niepokonanym w tym sezonie zespołem na własnym stadionie. Wrocławianie po raz drugi z rzędu przegrali, tracąc trzy gole (w poprzedniej kolejce 1-3 z Jagiellonią Białystok).

Mecz był pojedynkiem czołowych snajperów Ekstraklasy. Zwycięsko wyszedł z niego Paweł Brożek, który zdobył jedną z bramek, dziewiątą w rozgrywkach, i zbliżył się do prowadzącego w klasyfikacji strzelców Portugalczyka Marco Paixao ze Śląska (10 goli).

Szansy na zbliżenie się do Legii, Wisły i Górnika nie wykorzystał Lech Poznań, który przed własną publicznością zremisował z Zagłębiem Lubin 1-1. Goście prowadzili po dość przypadkowym trafieniu Bartosza Romaniaka w 37. minucie. Wyrównał siedem minut przed końcowym gwizdkiem Mateusz Możdżeń strzałem z rzutu wolnego.

"Kolejorz" traci do Wisły i Górnika cztery punkty, a do Legii - siedem. Lubinianie natomiast w ostatnich 10 meczach tylko raz pokusili się o komplet punktów i zajmują 15. lokatę.

O małym kryzysie można mówić też w odniesieniu do Pogoni Szczecin. "Portowcy" po świetnym początku sezonu ostatnio spuścili z tonu. Piątkowy remis 1-1 z Zawiszą Bydgoszcz to czwarte z rzędu spotkanie bez zwycięstwa. Wynik został ustalony już w pierwszej połowie. Prowadzenie gospodarzom dał Adam Frączczak, a wyrównał Kamil Drygas.

Trwa fatalna passa Widzewa, który w tym sezonie przegrał wszystkie spotkania na wyjeździe (osiem). W sumie na obcych stadionach nie potrafi wygrać od 20 meczów, co oznacza pobicie niechlubnego rekordu klubowego.

W sobotę w Kielcach goście - prowadzeni przez Rafała Pawlaka - prowadzili od 31. minuty po trafieniu Bartłomieja Kasprzaka. W 65. minucie wyrównał jednak Jacek Kiełb, a w ostatniej minucie doliczonego czasu gry ten sam zawodnik po raz drugi pokonał Macieja Mielcarza. Widzew grał już wtedy w dziesiątkę (czerwoną kartką został ukarany Rafał Augustyniak).

Po odejściu trenera Radosława Mroczkowskiego jednym z kandydatów do objęcia po nim funkcji był Leszek Ojrzyński, ale ostatecznie szkoleniowcem Widzewa został Pawlak, trener rezerw łódzkiego klubu. Ojrzyński trafił do Podbeskidzia i w niedzielę jego zespół "zepchnął" widzewiaków na ostatnie miejsce w tabeli.

Minioną kolejkę rozpoczęła czwartkowa konfrontacja Jagiellonii z Lechią Gdańsk. Goście zwyciężyli 1-0 po bramce Piotra Wiśniewskiego.

W poniedziałek piłkarze zainaugurują następną kolejkę. Tego dnia odbędą się mecze Jagiellonia - Wisła oraz Śląsk - Pogoń.

Wyniki, terminarz i tabela T-Mobile Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje