Smuda pożegna się z Zagłębiem?

Franciszek Smuda może opuścić Zagłębie Lubin. Trener, który spowodował, że klub bardzo dobrze spisuje się w ekstraklasie i jeszcze lepiej w Pucharze Polski, przegra z polityką.

"Dowiedziałem się, że ma mnie zastąpić duet Mirosław Jabłoński - Bogdan Pisz. Nie wiem, kto za tym stoi. Domyślam się, że ma to związek ze zmianami w klubie i władzach KGHM" - powiedział Smuda w "Przeglądzie Sportowym".

Reklama

"Sam jestem w szoku. Wydawało mi się, że będę mógł budować w Lubinie mocny zespół. A tu taki cios" - dodał. Piłkarze Zagłębia po rundzie jesiennej zajmują piąte miejsce w Orange Ekstraklasie, a mają jeszcze jeden zaległy mecz, są także w półfinale Pucharu Polski. Z tych rozgrywek wyeliminowali mistrza Polski Wisłę Kraków.

Zwolnienie Smudy może wiązać się z powyborczymi zmianami jakie zajdą w KGHM Polska Miedź SA, głównym udziałowcu Zagłębie Lubin SSA. Nowi ludzie w KGHM będą chcieli mieć nowych ludzi we władzach klubu. Początek zmian w Zagłębiu to odwołanie w najbliższym czasie Andrzeja Kruga, przewodniczącego rady nadzorczej klubu. Do odwołania Kruga ma dojść 17 stycznia - na nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy Zagłębie Lubin SSA.

KGHM chce pozbyć się Kruga z rady nadzorczej Zagłębia po tym, jak dwa tygodnie temu rada nadzorcza kombinatu zawiesiła go w pełnieniu obowiązków członka zarządu miedziowej spółki. W Zagłębiu Krug reprezentował właśnie KGHM. Zarząd firmy uważa, że interesów kombinatu w piłkarskim Zagłębiu powinien pilnować ktoś, kto uczestniczy w kierowaniu miedziową firmą, a nie jest zawieszony. Poza tym SSA musi przeprowadzić inwestycję na lubińskim stadionie, tak aby PZPN wydał klubowi licencję na rozgrywanie meczów w Lubinie.

Następcą Kruga ma zostać Jacek Kardela (wg "Przeglądu Sportowego"_ lub Wiesław Tkaczuk ("Gazeta Wyborcza"). Kardela to były przewodniczący rady nadzorczej Zagłębia, kojarzony z prawicą. Kilka lat temu odszedł z klubu, gdyż był z innej partii niż lewicowy Krug.

"Cenię Smudę za jego kreatywność i zdolności mobilizacyjne. To jest jaśniejsza karta w tym klubie, dla mnie jedyny profesjonalista" - powiedział Kardela.

"Franz" wie jednak swoje. "Każdy tak mówi. Ja wiem swoje i powiem szczerze, że to co usłyszałem , a podkreślam, że z pewnego źródła, bardzo mnie przygnębiło" - Smuda nie ma wątpliwości.

Poza tym jest jeszcze jednak sprawa. Jak dowiedziała się "GW" do czasu zmiany na stanowisku przewodniczącego rady nadzorczej klubu zarząd Zagłębia nie będzie mógł podejmować żadnych ważnych decyzji finansowych i transferowych. Tak więc pod znakiem zapytania stanęły na razie transfery kilku zawodników z Ameryki Południowej, którzy mieli wzmocnić Zagłębie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje