Wracają Akademie Klasy Ekstra

Najnowsze dane Światowej Organizacji Zdrowia są przerażające. Nasi 11-latkowie spędzają najwięcej czasu przed komputerem ze wszystkich rówieśników w Europie, do tego co trzeci z nich ma nadwagę. Zachętę do uprawiania sportu szykuje dla nich Ekstraklasa, która wspólnie z ministerstwem sportu uruchamia kolejną edycję Akademii Klasy Ekstra.

- Chcemy popularyzować grę w piłkę. Założyliśmy fundację, żeby przyciągnąć więcej dzieci do futbolu. Nie chcemy się skupiać na części szkoleniowej, to zadanie bardziej PZPN-u. Postawiliśmy na odciągnięcie dzieci od komputerów i zainteresowanie lokalnej społeczności piłką nożną. Świetnym nośnikiem są do tego kluby - tłumaczy Marcin Stefański, prezes Fundacji Ekstraklasy. 

Reklama

Akademie Klasy Ekstra to wydarzenia mające promować piłkę nożna oraz aktywność fizyczną wśród dzieci na terenie całego kraju, bazując na infrastrukturze, wiedzy i doświadczeniu, oferowanym przez kluby uczestniczące w rozgrywkach Ekstraklasy. Od 7 maja do 2 czerwca w szesnastu miastach, w których występują kluby Ekstraklasy odbędą się specjalne turnieje dla dzieci od 3 do 11 lat. W poprzedniej edycji wzięło udział ponad 20 tysięcy. Teraz organizatorzy spodziewają się jeszcze lepszego wyniku.

- Chcemy pokazać najmłodszym, że warto identyfikować się z piłką nożną i swoim klubem. Akademie Klasy Ekstra są świetnym tego nośnikiem. To także ogromny zysk dla klubów. Mają one szanse nie tylko zyskać nowych młodych piłkarzy, z których później wyrosną gwiazdy futbolu, ale także zbudować sobie rzeszę nowych kibiców - dodaje Stefański.

Równocześnie coraz lepiej wygląda u nas szkolenie młodzieży. -  W Poznaniu mamy dwa pełnowymiarowe trawiaste boiska, świetną sztuczną płytę. Dzięki modernizacji hali pneumatycznej młodzi piłkarze mogą ćwiczyć i trenować przez całą zimę. Dla juniorów mamy przygotowane ośrodki we Wronkach i Popowie. Podpatrujemy najlepsze akademie w Europie, nie mamy się czego wstydzić, choć wciąż dostrzegamy pewne braki - chwali się Karol Klimczak, prezes "Kolejorza". A to nie koniec poznaniacy planują budowę Lech Lab, czyli supernowoczesnego centrum treningowego wraz z zapleczem naukowym.

- Drogą do sukcesów jest powszechność i konsekwencja. Nie ma innej drogi, żeby wychować następców Roberta Lewandowskiego. Do tego potrzebna jest infrastruktura, bez tego nie ma nowoczesnego szkolenia - dodaje Klimczak.

Pomoc oferuje ministerstwo sportu. - Rozwój infrastruktury jest możliwy tylko przy udziale ministerstwa sportu.  226 milionów na sport dzieci i młodzieży zostało wydanych w 2017 roku. W tym roku będą to podobne pieniądze. To wzrost od 2015 o ponad 90 procent - mówi Jarosław Stawiarski, sekretarz stanu w ministerstwie sportu. Zyskają na tym ligowe kluby. Niedawno Legia Warszawa otrzymała 11 milionów złotych na budowę ośrodka treningowego w Grodzisku Mazowieckim.

Następne w kolejce po dotacje są Jagiellonia Białystok, Cracovia i Pogoń Szczecin.

Krzysztof Oliwa

Reklama

Reklama

Reklama