Z nią trudno, bez niej nudno. Dzisiaj rusza Ekstraklasa

Choć wszyscy na nią narzekamy, to jednak weekendy bez niej są dziwnie puste. Dziś na boiska wracają piłkarze Ekstraklasy. W systemie rozgrywek nie doszło do większych zmian. To znaczy, że znów będziemy oglądać naszych milusińskich przez 30 serii spotkań sezonu zasadniczego i siedem kolejek rundy finałowej. Zaczynamy już dziś o godzinie 18 od meczu Wisła - Górnik.

Najbardziej pożądany jest awans Lecha do Ligi Mistrzów. Pal sześć Ekstraklasę, ale gdyby poznaniacy jako pierwszy polski zespół od 1996 roku awansowali do Champions League to byłoby naprawdę coś. Jak na razie ekipa Macieja Skorży nie jest nawet w połowie drogi. Serce mówi, że to może się udać, ale rozum... nie pozostawia wątpliwości.

Reklama

Najdziwniejszy transfer przeprowadziło Podbeskidzie Bielsko-Biała. "Górale" zdecydowali się zakontraktować... Hindusa. To 16-letni obrońca Abneet Bharti, który wcześniej był w szkółce hiszpańskiego Realu Valladolid. Stoperem ponoć interesował się wcześniej Anderlecht Bruksela. Azjatycka perełka, jak mówią o nim w Bielsku, ma już konto na Twitterze, na którym chwali się urokami Warszawy i imponującymi oprawami kibiców.

Najlepszy kraj na wyjazd zdaniem naszych piłkarzy to.. Cypr. Na Wyspę Afrodyty przeniosło się trzech wyróżniających się ligowców. Semir Stilić, Inaki Astiz i Mateusz Piątkowski podpisali kontrakty z APOEL-em Nikozja. I jak tu nie wierzyć Michałowi Probierzowi. Szkoleniowiec Jagiellonii przed meczami w eliminacjach Ligi Europejskiej z Omonią Nikozja cały czas podkreślał, że Cypryjczycy przerastają nas organizacyjnie i finansowo, skoro są w stanie wyciągnąć z ligi takich graczy.

Najsmutniejszy człowiek ligi to bez wątpienia Bogusław Leśnodorski. Prezes Legii doskonale zdaje sobie sprawę, że w razie braku awansu do fazy grupowej Ligi Europejskiej jego zespół może czekać podobna historia jak ta, która przytrafiła się Wiśle Kraków. "Białej Gwieździe" nie wyszedł podbój Starego Kontynentu, a wysokie kontrakty trzeba było piłkarzom płacić. To odbija się pod Wawelem do dziś. Wracając do Legii to Leśnodorski dał wyrazy swojej frustracji podczas prezentacji raportu Ekstraklasy i E&Y. Prezes wicemistrzów Polski cały czas mruczał pod nosem, że nie zgadza się z opublikowanymi wynikami.

Najbardziej wyczekiwany kredyt to ten, który zostanie udzielony Tele-Fonice. Holding, do którego należy Wisła, czeka na pożyczkę rzędu miliarda złotych. Kwota ma być przeznaczona na restrukturyzację spółki. Wymagania banków są jednak bezlitosne - Bogusław Cupiał musi pozbyć się Wisły. Z tego wynika, że miliarder będzie musiał zdecydować się finansować klub z własnej kieszeni lub sprzedać go komuś innemu. O tym, że rozmowy na temat zmiany właściciela trwają, mówi się przy Reymonta już od paru dobrych dni.

Najdziwniejsze mecze obejrzą kibice w... Mielcu. Na obiekcie drugoligowej Stali swoje spotkania rozgrywać będzie Termalica Bruk-Bet Nieciecza. Obiekt w podtarnowskiej wsi jest przebudowywany. Pierwotnie beniaminek miał swoje spotkania rozgrywać na obiekcie Hutnika Kraków, jednak właściciele klubu postawili na Mielec. Tym samym Ekstraklasa wraca na stadion Stali po 19 latach przerwy. Niecieczanie rozegrają tam przynajmniej trzy spotkania - z Zagłębiem Lubin, Górnikiem Zabrze i Lechem Poznań.

Najbardziej oczekiwany jest rozkwit talentu Karola Linetty'ego. Wychowanek Lecha podczas rundy finałowej był zdecydowanie najlepszym piłkarzem "Kolejorza". 20-latek latem miał się przenieść do Tottehamu, ale jak na razie transfer spalił na panewce. Zdaniem wielu młody rozgrywający śmiało może podążać śladem Roberta Lewandowskiego i z Poznania zacząć podbijać Europę.

Najtrudniej znaleźć bramkostrzelnego napastnika. Tak naprawdę nie było takiego w naszej lidze od czasu zakończenia kariery przez Tomasza Frankowskiego i Macieja Żurawskiego. Przebłyski dawnej formy miewa Paweł Brożek, ale w lidze wciąż brakuje skutecznych strzelców. Kamil Wilczek i Mateusz Piątkowski wyjechali za granicę. A gdzie nowi?

Najwięcej transmisji obejrzymy w Canal+. Francuska stacja pokazuje naszą Ekstraklasę już od dobrych kilkunastu lat. Przez ostatnie lata pokazywali na żywo wszystkie osiem spotkań. Od dzisiaj Tomasz Smokowski i Andrzej Twarowski zaproszą na sześć bezpośrednich relacji. Mecze w piątek i poniedziałek o godzinie 18 na wyłączność pokaże Eurosport 2.

Najdziwniejsza zmiana trenera miała miejsce w czwartek w Górniku Zabrze. Józefa Dankowskiego zastąpił Robert Warzycha. Może i nie byłoby w tym nic szczególnie szokującego, gdyby nie fakt, że Warzycha już od ponad roku de facto odpowiada za wyniki zabrzan. Oficjalnie nie mógł być trenerem, bo PZPN nie chciał uznać jego licencji, którą otrzymał w Stanach Zjednoczonych. Warzycha nie zraził się tym faktem i zapisał się na kurs i wczoraj szczęśliwe go ukończył.

Największą troską o historię wykazują się kibice. Już podczas ubiegłotygodniowych meczów w pucharach można było zobaczyć transparenty przypominające rocznice ludobójstwa na Wołyniu. "Nie o zemstę, lecz pamięć o wołają ofiary" - taki efektowny mural przygotowali fani Śląska Wrocław. A to dopiero początek. Kolejne efektowne oprawy zobaczymy przy okazji rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.

Najbardziej oszczędni są działacze Podbeskidzia. Choć zdarzają im się dziwne transfery jak sprowadzanie Hindusów czy Finów z polskim paszportem, to jednak bielszczanie wydają zdecydowanie najmniej na pensje piłkarzy. Według raportu E&Y w 2014 było to zaledwie 4,3 miliona złotych. Blisko dziewięciokrotnie mniej niż Legia.

Największy ściemniacz to nowy napastnik Legii Warszawa Aleksandar Prijović. Sprowadzony z Turcji napastnik opowiadał "Przeglądowi Sportowi" m.in. jak to nie chciał zostać w Parmie, rok temu był o krok od przenosin do Lecha, ale wybrał tureckiego drugoligowca Boluspor. Jak twierdzi Legię wybrał, mimo tego, że interesowało się nim osiem klubu z Ekstraklasy Turcji. W niezbyt długiej rozmowie bajdurzenia jest co nie miara. "Zlatana", jak mówi sam o sobie, niech zweryfikuje boisko. Jak na razie Serb z szwajcarskim paszportem nie przebił się w żadnej poważnej drużynie. Bez żalu żegnano go w Sionie, Tromso i Djurgarden.

Krzysztof Oliwa

1. kolejka Ekstraklasy:

Wisła - Górnik (pt, godz. 18)

Lechia - Cracovia  (pt, godz. 20.30)

Ruch - Górnik Ł. (sb, godz. 15.30)

Zagłębie - Podbeskidzie (sb, godz. 18.00)

Lech - Pogoń (sb, godz. 20.30)

Korona - Jagiellonia (nd, godz. 15.30)

Śląsk - Legia (nd, godz. 18.00)

Piast - Termalica (pn, godz. 18)

Ekstraklasa: sprawdź szczegóły!

Dowiedz się więcej na temat: Ekstraklasa | Legia Warszawa | Lech Poznań

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje