Diego Simeone jednak nie zasiądzie na ławce Atletico Madryt w finale LE

Diego Simeone nie będzie mógł prowadzić swojego Atletico Madryt w środowym finale LE. Argentyńczyk został zawieszony przez UEFA, a apelacja klubu złożona w Trybunale Arbitrażowym ds. Sportu w Lozannie została odrzucona. Hiszpańską ekipą pokieruje z ławki drugi trener, German Burgos.


Simeone dostał karę za nieodpowiednie zachowanie w pierwszym meczu półfinału LE z Arsenalem (1-1) 26 kwietnia, gdy został przez sędziego odesłany na trybuny. UEFA nałożyła na niego cztery mecze dyskwalifikacji, co oznaczać miało jedno: brak trenera "Los Colchoneros" na ławce w meczu finałowym LE.

Atletico Madryt postanowiło odwołać się od decyzji UEFA do CAS, a ta podjęła decyzję kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem. Z Lozanny nie napłynęły dobre wieści dla Hiszpanów, apelację odrzucono i utrzymano w mocy karę czterech meczów zawieszenia.

- Tak było już w rewanżu z Arsenalem (wygranym przez Atletico 1-0). Zespół grał naturalnie, poruszał się po boisku jak należy. Oczywiście rozmawialiśmy o tym. Było mi przykro, że nie mogłem być przy linii bocznej i teraz nie będzie inaczej - powiedział o decyzji UEFA Argentyńczyk.

W tej sytuacji Diego Simeone nie poprowadzi drużyny w finale Ligi Europy z Olympique Marsylia, który odbędzie się 16 maja w Lyonie. Zastąpi go drugi trener, German Burgos.

Dowiedz się więcej na temat: Diego Simeone | UEFA | Atletico Madryt

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje