Ever Banega: Tak spełniają się marzenia

- Valencia ze mnie zrezygnowała, musiałem wrócić do Argentyny, ale cały czas wierzył we mnie trener Emery, który sprowadził mnie do Sevilli i tak spełniły się moje marzenia - opowiadał na Stadionie Narodowym Argentyńczyk Ever Banega z Sevilli, którego UEFA wybrała najlepszym piłkarzem finału Ligi Europejskiej.

W finale LE Sevilla pokonała 3-2 Dnipro.

Reklama

Czy Dnipro było trudniejszym rywalem niż się można było spodziewać?

Ever Banega, rozgrywający Sevilli: - Wiedzieliśmy, że będzie się grało trudno, ale to finał, więc nic dziwnego. Od początku byliśmy skoncentrowani, nie chcieliśmy popełnić żadnego błędu, ale i tak straciliśmy gola. Na szczęście udało się szybko wyrównać i odwrócić losy meczu.

- Rywal był ciężki, starał się kontrolować piłkę, robiliśmy, co w naszej mocy. Byli tu z nami nasi fani i nasze rodziny, więc musieliśmy wygrać ten mecz!

Nie strzeliłeś dwóch goli tak jak Bacca, a jednak dostałeś tytuł od UEFA dla najlepszego gracza meczu.

- Dziękuję za wybranie mnie nim. Ciężko pracowałem na rzecz naszego zespołu. Mamy świetnego trenera, on wydobywa z nas to co najlepsze. Przy Emerym musimy być skoncentrowani cały czas. Bez względu na to czy grasz, czy siedzisz na ławce.

- Na początku mojej przygody w Sevilli nie grałem wiele, ale trener zaufał mi. Przy nim się rozwijałem, coraz lepiej grałem.

Co powiesz o Krychowiaku po jego pierwszym sezonie w drużynie?

- Wkład Krychowiaka w naszą grę jest ogromy. Pojawił się u nas w tym sezonie, jest ważnym graczem. Mam odczucie, że z nim w składzie zawsze sobie poradzimy. To piłkarz światowej klasy.

Twoja kariera miała zakręty, po Valencii grałeś nawet w Argentynie.

- To prawda, gdy Valencia ze mnie zrezygnowała, przez sześć miesięcy występowałem w Argentynie, potem wróciłem do Valencii, ale w niej nie zagrałem, tylko znany mi z tego klubu trener Emery namówił mnie, by pójść w jego ślady do Sevilli. Zrobiłem to. To był dobry pomysł. Dzięki niemu spełniło się moje marzenie. Emery i inni ludzie z Sevilli we mnie uwierzyli.

Ze Stadionu Narodowego Michał Białoński

Dowiedz się więcej na temat: Liga Europejska | FC Sevilla | Ever Banega

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje