Fernando Torres może odejść z Atletico Madryt

Po triumfie w finale Ligi Europy z Atletico Madryt łez radości nie potrafił ukryć Fernando Torres. Dla odchodzącego po sezonie napastnika było to pierwsze trofeum wywalczone z ukochanym klubem. „Los Rojiblancos” pokonali Olympique Marsylia 3-0 w Lyonie.

Przebywający na trybunach z powodu zawieszenia Diego Simeone wydał dyspozycję asystentowi i umożliwił w końcówce wejść na boisko Fernando Torresowi. Ten zmienił bohatera Atletico - Antoine’a Griezmanna. Odchodząc z ukochanego klubu, który otworzył mu możliwości kariery, snajper nie mógł wymarzyć sobie lepszego końca przygody z Atleti.

Reklama

- Wiem, że zbliża się koniec, to będzie bardzo trudne dla mnie. Na poziomie osobistym był to fantastyczny finał. Czuję ogromne szczęście, które ciężko jest opisać. Najpierw dostałem szansę powrotu do zespołu, a teraz spełniło się marzenie z dzieciństwa - ocenił „El Nino”.

- Jestem dumny, że należę do grupy piłkarzy, którzy piszą piękną historię klubu. To nie tylko trofeum, to coś więcej. Być częścią takiego projektu, to coś więcej niż wygrywanie pucharów. Wszyscy pracują bardzo ciężko, aby odnieść sukces. Dobro Atletico jest najważniejsze - dodał Torres.

- Chciałbym zadedykować trofeum wszystkim kibicom Rojiblancos - podsumował napastnik mający za sobą długą przygodę z angielskim futbolem.

Najprawdopodobniej Torres będzie kontynuować karierę w Major League Soccer.

Dowiedz się więcej na temat: Fernando Torres | Atletico Madryt

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama