Górnik Zabrze - Zaria Balti. Prezes Zarii: Postaramy się o niespodziankę

- Górnik jest faworytem czwartkowego meczu, bo gra u siebie, ale my postaramy się o niespodziankę – powiedział Andrian Bogdan, prezes mołdawskiej Zarii Balti, którą Górnik Zabrze podejmie w pierwszym spotkaniu 1. rundy kwalifikacji Ligi Europy.

El. Ligi Europejskiej - zobacz wyniki, strzelców, składy i terminarz

Reklama

- Mamy młody zespół, z kilkoma nowymi zawodnikami. Jesteśmy małym klubem. Chcemy zaprezentować w Europie Mołdawię, nasz klub i miasto, zrobimy wszystko, by uzyskać dobry wynik. Wiemy, że Górnik to silna drużyna, z bogatą tradycją w europejskich pucharach - dodał prezes.

Mołdawianie są w połowie sezonu ligowego, po 14 kolejkach zajmują ostanie, ósme miejsce z dorobkiem 9 punktów. Przed meczem w Zabrzu pozyskali sześciu nowych zawodników, w tym pięciu Brazylijczyków.

- Oczywiście zrobiliśmy zmiany personalne nie tylko z myślą o Lidze Europy, ale i ekstraklasie. Myślę, że to utrudni Górnikowi rozpracowanie nas i w czwartek wszystko będzie możliwe. Mamy teraz przerwę w rywalizacji ligowej i skupiamy się wyłącznie na Lidze Europy – stwierdził Bogdan.

Zabrzanie wracają do europejskich rozgrywek po 23-letniej przerwie. Latem 1995 uczestniczyli w rywalizacji Pucharu Intertoto, rok wcześniej grali w Pucharze UEFA.

Szef Zarii przyznał, że jej trenerzy analizowali mecze sparingowe zabrzan.

- Górnik jest u progu sezonu, my jesteśmy w jego połowie i to też może przemawiać na naszą korzyść – powiedział Bogdan.

W jego opinii 20-godzinna podróż autokarem do Zabrza nie powinna mieć znaczenia w czwartek.

- Jeden dzień wystarczy, by zawodnicy odpoczęli odzyskali świeżość przed spotkaniem – ocenił.

Rewanż w Kiszyniowie rozegrany zostanie 19 lipca.

- Piłka nożna wygląda pięknie. Gdybyśmy grali na swoim stadionie, na pewno byłby komplet, czyli siedem tysięcy widzów. W Kiszyniowie liczymy na pięć, może sześć tysięcy nie tylko z naszego miasta, ale i innych części kraju – zauważył prezes.

Podkreślił, że pieniądze do wygrania w europejskich rozgrywkach są bardzo ważne.

- Szczególnie dla tak małego klubu jak nasz, ale teraz nie myślimy o tym, tylko na meczu – podsumował Bogdan.

Na zwycięzcę polsko-mołdawskiej rywalizacji w kolejnej rundzie czekać będzie FK Buducnost Podgorica z Czarnogóry lub słowacki AS Trencin.

Dowiedz się więcej na temat: Liga Europejska | Górnik Zabrze

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje