Liga Europejska: Atletico Madryt nie zlekceważy Sportingu Lizbona

Kapitan Atletico Madryt Gabi jest zdania, że piłkarze Sportingu będą wyjątkowo zmobilizowani po wewnętrznym konflikcie, do którego doszło z lizbońskim klubie po porażce 0-2 w pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Europy. Po spotkaniu piłkarzy publicznie skrytykował wściekły prezes Bruno de Carvalho. Relacja na żywo z rewanżu w Eurosporcie 1 w czwartek od godziny 21:05.

Krytyka prezesa zjednoczyła jednak piłkarzy, którzy za pośrednictwem mediów społecznościowych zaprotestowali przeciwko gorzkim słowom pod ich adresem. W konsekwencji Bruno de Carvalho zawiesił aż 19 graczy pierwszego zespołu.

Reklama

Wydawało się, że konflikt przygasł po weekendowym zwycięstwie w Primeira Liga, jednak po nim prezes wypalił: - W tej drużynie są krety, które starają się opuścić klub od lat. Dlatego przeciwko tym, którzy dyskredytują mnie, zostaną wszczęte procedury dyscyplinarne – poinformował Bruno de Carvalho.

W czwartkowym meczu Sporting pozbawiony będzie zawieszonych Fabio Coentrao i Basa Dosta, ale zdaniem Gabiego, pozostałych piłkarzy może to tylko zmobilizować.

- Z powodu ich nieobecności wcale nie będzie nam łatwiej. To wciąż jest dobra drużyna. Gdy grają bez presji, są znakomici. W pierwszym meczu mieli sytuacje bramkowe, ale ich nie wykorzystali. Rewanż będzie dla nas naprawdę trudny – ocenił Gabi.

Liga Europejska: wyniki, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Atletico Madryt | Liga Europejska | sporting lizbona

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje