​Marcin Brosz: Narzucić swój styl gry

Górnik Zabrze podejmie w czwartek mołdawską Zarię Balti w pierwszym meczu 1. rundy kwalifikacji Ligi Europy. "Musimy narzucić nasz styl gry, szukać sytuacji bramkowych" - powiedział trener Górnika Marcin Brosz.

Zabrzanie wracają do europejskich rozgrywek po 23-letniej przerwie. Latem 1995 uczestniczyli w rywalizacji Pucharu Intertoto, rok wcześniej grali w Pucharze UEFA. 

Reklama

"Długo na taki mecz czekaliśmy, postaraliśmy się zrobić wszystko, aby być jak najlepiej przygotowanym. Po ostatnim treningu przed spotkaniem panuje w drużynie duży optymizm, wielka wiara w to, to nas czeka. Zdajemy sobie sprawę, że mamy nowy zespół, który może popełniać błędy, ale też jestem przekonany, że zaangażowaniem, wolą walki, nadrobimy to" - dodał szkoleniowiec.

Zaria jest w trakcie sezonu. Zajmuje po 14 kolejkach ostatnie, ósme miejsce w tabeli ekstraklasy z dorobkiem 9 punktów. Wygrała dotąd jeden ligowy mecz. Górnik ma za sobą tylko sparingi i obóz przygotowawczy. 

"Znajomość rywala jest ważna, jednak to przede wszystkim my musimy być gotowi pod każdym względem. Musimy narzucić nasz styl gry, szukać sytuacji bramkowych, zdobywać gole, a zarazem bardzo konsekwentnie się bronić" - wyjaśnił Brosz.

Zabrzanie poprzedni sezon, będąc beniaminkiem, zakończyli na czwartym miejscu. W ich składzie nie ma też czterech podstawowych zawodników: obrońców Pawła Bochniewicza, wypożyczonego zimą z włoskiego Udinese i Mateusza Wieteski, który został wykupiony przez Legię Warszawa oraz bocznych pomocników Rafała Kurzawy i Damian Kądziora. 

Ten pierwszy jeszcze przed wyjazdem z kadrą na MŚ ogłosił, że nie przedłuży umowy, drugi przeniósł się do chorwackiego Dinama Zagrzeb.

"Atmosfera w szatni jest taka, jak przed każdym ligowym meczem. Przypomnę, Rafał wypromował się w naszej drużynie, Damian przychodził jako piłkarz pierwszoligowy i tu zrobił postęp. Młodzi następcy w niczym nie ustępują, tak samo chcą walczyć o swoją przyszłość" - ocenił kapitan zabrzan Szymon Matuszek. 

Na czwartkowym meczu (początek o godz.20.00) spodziewanych jest kilkanaście tysięcy kibiców gospodarzy. Sympatycy podróżującej do Polski autokarem drużyny Zarii nie zapowiedzieli swojego przyjazdu. 

Rewanż w Kiszyniowie rozegrany zostanie 19 lipca.

Na zwycięzcę polsko-mołdawskiej rywalizacji w kolejnej rundzie czekać będzie FK Buducnost Podgorica z Czarnogóry lub słowacki AS Trencin.

Dowiedz się więcej na temat: Górnik Zabrze | Marcin Brosz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje