Olympique Marsylia - Atletico Madryt 0-3 w finale Ligi Europejskiej

Trzeci raz w historii Atletico Madryt wygrało Ligę Europejską. W finale zespół Diego Simeone pokonał 3-0 Olympique Marsylia, dla którego była to trzecia porażka w decydującym o trofeum meczu. Bohaterem spotkania został pochodzący z okolic Lyonu, gdzie rozgrywany był finał, Antoine Griezmann.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu

Reklama

Zapis relacji na żywo dla urządzeń mobilnych

Koszmar "Biało-Niebieskich" rozpoczął się w 21. minucie, gdy olbrzymią nonszalancją przy wyprowadzaniu piłki wykazali się Steve Mandanda i Andre-Frank Zambo Anguissa. Bramkarz marsylczyków podał do ustawionego w środkowej części boiska Kameruńczyka, który fatalnie przyjął piłkę, a ta padła łupem Gabiego. 34-letni pomocnik Atletico błyskawicznie odegrał do Griezmanna, który z futbolówką przy nodze wpadł w pole karne i nie pomylił się w sytuacji sam na sam z bramkarzem.

Podopieczni Rudiego Garcii nie zdążyli jeszcze pozbierać się po stracie gola, a już musieli zmierzyć się problemem, wydaje się, że nawet większym niż utrata bramki. W 30. minucie nieatakowany przez nikogo na murawę upadł Dimitri Payet i poprosił o zmianę.

W strefie ławki Olympique dało się zauważyć niepokój, a w momencie, gdy do piłkarza podszedł przedstawiciel sztabu medycznego marsylczyków, wręcz panikę. Payet to bowiem architekt i mózg gry czwartej obecnie siły Ligue 1. Zawodnik, który w dłuższych fragmentach meczu może nie błyszczeń, ale w najważniejszych momentach potrafi poderwać drużynę, wykonując kluczowe podanie bądź strzelając na bramkę.

Bez Payeta piłkarze w biało-niebieskich strojach długo nie potrafili stworzyć jakiegokolwiek zamieszania pod bramką rywali, a na domiar złego krótko po wznowieniu drugiej połowy znów musieli wyjmować piłkę z siatki. Autorem gola ponownie był Griezmann, który z dużą lekkością i zwinnością po podaniu Koke wpadł w jedenastkę i uszczęśliwił fanów "Los Indios".

Filigranowy napastnik w Lyonie czuł się jak u siebie w domu. Urodzony i wychowany w położonym na północ od Lyonu Macon piłkarz od dziecka kibicuje drużynie "Les Gones", ale jako młody człowiek został przez nią odrzucony. Poznali się dopiero na nim przedstawiciele Realu Sociedad, ściągając do Hiszpanii czternastolatka. Dziś interesuje się nim większość europejskich drużyn i nie wykluczone, że wkrótce zmieni swoje otoczenie.

- Żaden z naszych celów nie został jeszcze osiągnięty. Ani nie awansowaliśmy jeszcze do Ligi Mistrzów, ani nie wygraliśmy Ligi Europejskiej - mówił przed meczem szkoleniowiec marsylczyków Rudi Garcia, który zaznaczał, że faworytem konfrontacji było Atletico.

Być może mecz potoczyłby się inaczej, gdyby w czwartej minucie wyśmienitą akcję Payeta na gola zamienił Valere Germain. Napastnik Olympique znalazł się w sytuacji oko w oko z bramkarzem, ale przeniósł piłkę obok bramki.

Dopingowani przez spora grupę kibiców marsylczycy odważniej zaatakowali dopiero w ostatnim kwadransie. Bliski szczęścia w 81. minucie po podaniu z prawej strony Morgana Sansona był Konstantinos Mitroglou, ale po uderzeniu głową Greka piłka trafiła w słupek. Kilka chwil później mocny strzał w środek bramki oddał jeszcze Jordan Amavi, ale pewny między słupkami Jan Oblak spokojnie złapał piłkę.

Wynik spotkania w 89. minucie ustalił Gabi, który strzałem z pola karnego zakończył kontrę Atletico. Podawał mu Koke. Była to jego druga asysta w finale.

Atletico trzeci raz w historii sięgnęło po zwycięstwo w Lidze Europejskiej. Pod wodzą Diego Simeone, który z powodu kary nałożonej przez UEFA całe spotkanie obejrzał z trybun, zespół ze stolicy Hiszpanii wygrywał wcześniej w 2010 i 2012 roku.

Olympique Marsylia - Atletico Madryt 0-3 (0-1)

Bramki: 0-1 Antoine Griezmann (21.), 0-2 Antoine Griezmann (49.), 0-3 Gabi (89.)

Sędzia: Bjoern Kuipers (Holandia).

Dowiedz się więcej na temat: Olympique Marsylia | Atletico Madryt | Liga Europejska

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje