Pikieta kibiców Lazio przed MSZ Włoch

Około 200 kibiców rzymskiego klubu Lazio zorganizowało w poniedziałek pikietę przed siedzibą MSZ Włoch domagając się uwolnienia kolegów, zatrzymanych w Warszawie przed meczem z Legią. Pod adresem Polski z Włoch płyną słowa krytyki za przetrzymywanie kibiców.

Przed gmachem włoskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Wiecznym Mieście zgromadzili się po południu fani Lazio, by wyrazić solidarność z aresztowanymi w Polsce. Przynieśli transparent: "Uwolnijcie ich". W trakcie wiecu zbierano pieniądze dla osób przebywających jeszcze w Polsce, by mogły po opuszczeniu aresztu wrócić do domu.

Reklama

Sprawa kibiców powinna zostać omówiona na forum UE - uważa wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego Włoszka Roberta Angelilli. Taką interpelację złożyła w Komisji Europejskiej i Radzie UE w Brukseli.

Wiceprzewodnicząca PE domaga się pełnego wyjaśnienia okoliczności zatrzymania w czwartek około 160 włoskich kibiców przed meczem z Legią w piłkarskiej Lidze Europejskiej pod zarzutem zakłócenia porządku publicznego, czynnej napaści na policjantów i udziału w zbiegowisku. Kibice otrzymali grzywny i zakaz stadionowy, niektórzy zaś kary więzienia w zawieszeniu. 15 osób aresztowano na dwa miesiące.

W wydanej nocie, przytoczonej przez agencję Ansa, wiceprzewodnicząca PE stwierdziła: "Po kilku dniach sprawa ta ma wciąż wiele ciemnych punktów, które trzeba naświetlić po to, aby nie ucierpiały fundamentalne prawa naszych rodaków za granicą".

Następnie Angelilli podkreśliła: "Wiele przypadków związanych z zatrzymaniem i osądzeniem obywateli włoskich jest niejasnych, a charakteryzują je ewidentne nadużycia i przesada ze strony władz Polski".

Ponadto eurodeputowana poinformowała, że otrzymuje sygnały o "różnych przypadkach włoskich obywateli", którzy - jak twierdzi - doświadczyli "maltretowania". Wymagają one wyjaśnień wobec Włoch i Europy - dodała przedstawicielka włoskiej prawicy. Domaga się ona, aby Komisja Europejska i Rada Europejska naciskały na polską policję i wymiar sprawiedliwości i uzyskały od nich zapewnienia, że uszanowały one prawo obywateli włoskich do obrony i sprawiedliwego procesu.

Zarzuty pod adresem polskich sił porządkowych skierował także w poniedziałek szef Włoskiego Komitetu Olimpijskiego Giovanni Malago.

Wydarzenia w Warszawie określił jako "przykre" i oświadczył, że oczekuje na raport w sprawie kibiców Lazio.

"Abstrahując od zachowania niektórych jednostek, postawę sił porządkowych wyróżniał na pewno brak respektu dla podstawowych norm" - powiedział Malago.

Wcześniej o konieczności wyjaśnienia sprawy zatrzymania kibiców wypowiedziała się minister spraw zagranicznych Włoch Emma Bonino. Polemika na ten temat nasila się tuż przed czwartkową wizytą premiera Enrico Letty w Warszawie.

Ambasada RP w Rzymie w oświadczeniu zamieszczonym na Facebooku przyznała, że dotarły do niej, między innymi za pośrednictwem portali społecznościowych, krytyczne, a także "niezbyt uprzejme" głosy sympatyków klubu Lazio pod adresem polskich władz. Nasza placówka wyjaśniła, że zatrzymani zostali poddani normalnej procedurze sądowej, która - jak podkreślono - w wielu przypadkach potwierdziła ich odpowiedzialność i stawiane im zarzuty.

Z Rzymu Sylwia Wysocka

Dowiedz się więcej na temat: Lazio Rzym | Legia Warszawa | Liga Europejska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje