Atletico Madryt - Bayern Monachium 1-0 w 2. kolejce Ligi Mistrzów

To nie był mecz ani Bayernu, ani Roberta Lewandowskiego. Polak miał tylko jedną okazję, a jego zespół przegrał zasłużenie z Atletico Madryt 0-1.

Więcej o Lidze Mistrzów - TUTAJ

Reklama

Bayern nie miał łatwego zadania. Od początku spotkania Atletico zdecydowało się na walkę cios za cios, ale nie rezygnowało też z żelaznej defensywy.

Pierwsi świetną okazję mieli jednak goście. Thiago zagrał w pole karne, do piłki dopadł Thomas Mueller i huknął z całej siły, ale Jan Obal popisał się świetną interwencją.

Za moment Thiago zdecydował się na strzał z dystansu, ale też nie zaskoczył Oblaka.

W końcu do głosu doszli gospodarze i byli o centymetry od zdobycia bramki. Fernando Torres znalazł się dwa metry od bramki, której ponad połowa była odsłonięta. Hiszpan zamiast do siatki trafił jednak w słupek!

Atletico tą akcją się jednak rozochociło, a najbardziej Carrasco. Belg podprowadził piłkę, przymierzył z 17 metrów i Manuer Neuer mógł tylko bezradnie patrzeć jak piłka wpada w boczną siatkę jego bramki.

Bayern próbował, ale bez większego efektu. Przerwa też nie zmieniła nastawienia Bawarczyków, więc trener Carlo Ancelotti zaczął przeprowadzać zmiany. Wymienił dwóch zawodników ofensywnych, ale nie Roberta Lewandowskiego, który rozgrywał słabe spotkanie.

Polak w pierwszej części oddał jeden strzał głową, ale piłkę bez problemu złapał Oblak.

Po przerwie Lewandowski znów uderzał głową, ale był zdecydowanie bliżej szczęścia. Kwadrans przed końcem został sam na 10. metrze, umiejętnie złożył się do strzału, ale uderzył tuż obok słupka!

W bramkę chwilę później nie trafił też Arjen Robben, choć strzelał tuż zza linii pola karnego.

W 85. minucie Bayern mógł być w beznadziejnej sytuacji. Arturo Vidal wyciął w polu karnym Filipe Luiza i sędzia Szymon Marciniak nie miał żadnych wątpliwości i podyktował rzut karny!

Do piłki podszedł Antoine Griezmann i uderzył mocno, ale w poprzeczkę.

Wydawało się, że w tej sytuacji mistrz Niemiec może złapać drugi oddech, ale już do końca groźniejsze sytuacje mieli gospodarze. Najpierw Diego Godin uderzył mocno, ale nie celnie, a za kilkadziesiąt sekund Kevin Gameiro huknął ile sił, ale w boczną siatkę.

Lewandowski spotkanie zakończył z jedną groźną sytuacją, ale tego meczu Polak na pewno nie będzie dobrze wspominał.

W innym spotkaniu grupy D FK Rostów otrząsnął się z inauguracyjnej porażki z Bayernem (0-5) i dzielnie walczył z PSV Eindhoven. Spotkanie zakończyło się 2-2.

Atletico Madryt - Bayern Monachium 1-0 (1-0)

Bramka: Carassco (35.).

Raport meczowy - TUTAJ

Atletico Madryt - Bayern Monachium NA ŻYWO - TUTAJ!


Relacja też na urządzeniach MOBILNYCH!


Dowiedz się więcej na temat: Atletico Madryt | Bayern Monachium

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama