Atletico Madryt - Chelsea Londyn 0-0 w półfinale Ligi Mistrzów

Atletico Madryt bezbramkowo zremisowało z Chelsea Londyn w półfinale Ligi Mistrzów. "The Blues" w stu procentach zrealizowali swój plan, który polegał na tym, żeby we wtorek nie stracić gola. Rewanż 30 kwietnia na Stamford Bridge.

Zobacz zapis relacji na żywo z tego meczu

Reklama

Tutaj znajdziesz zapis relacji na żywo na urządzenia mobilne

Trener Chelsea Jose Mourinho był przed spotkaniem w gorszej sytuacji. Nie mógł skorzystać ze swoich głównych "żądeł" Edena Hazarda i Samuela Eto'o, którzy są kontuzjowani, pauzującego za kartki Branislava Ivanovicia (w obronie zagrał za niego długo niewidziany Ashley Cole), a także Mohameda Salaha i Nemnaji Maticia (obaj w tym sezonie grali w Lidze Mistrzów w barwach innych klubów). Może więc dlatego Portugalczyk postanowił w Madrycie przede wszystkim nie stracić gola i obrał bardzo defensywną taktykę.

Mecz źle rozpoczął się dla zespołu z Londynu - już w 15. minucie poważnej kontuzji nabawił się czeski bramkarz Chelsea - Petr Czech. Przy rzucie rożnym Koke David Luiz popchnął Raula Garcię, a ten wpadł na bramkarza, który wybijał piłkę. Czech bezwładnie runął na murawę, mocno uderzając się w prawy łokieć i nie był w stanie grać dalej. Zmienił go Mark Schwarzer.

Atletico zdecydowanie dłużej utrzymywało się piłce, częściej oddawało strzały (10-2 w pierwszej połowie), ale nie przynosiło to żadnych skutków. Przed przerwą groźniej pod bramką "The Blues" zrobiło się tylko w 35. minucie, kiedy na uderzenie z dystansu zdecydował się Mario Suarez, ale było ono minimalnie niecelne, choć interweniujący Schwarzer dotknął piłkę, czego sędzia nie zauważył i goście wznowili grę od bramki.

Broniący się praktycznie całym zespołem podopieczni Mourinha, z przodu zostawał tylko Fernando Torres, a więc wychowanek "Los Colchoneros", skąd odszedł siedem lat temu, bardzo rzadko pochodzili pod bramkę Thibauta Courtois, a zagrożenie stworzyli tylko raz. W 21. minucie z rzutu rożnego dośrodkował Frank Lampard, "główkował" Gary Cahill, ale obok bramki, ale nawet gdyby trafił do siatki, to John Obi Mikel i tak sfaulował bramkarza.

Po zmianie stron pierwszy celny strzał oddał piłkarz Chelsea. Z dystansu swojej szansy spróbował Lampard, ale Courtois nie dał się zaskoczyć.

Chwilę później mieliśmy sytuację, która bardzo dobrze oddawała to, jakie nastawienie do tego meczu mieli obaj trenerzy. Gdy na murawie leżał poturbowany David Luiz, Diego Simeone wściekał się za linią końcową, chcąc, żeby spotkanie jak najszybciej zostało wznowione, natomiast Mourinho spokojnie siedział sobie na murku obok ławki rezerwowych.

W 56. minucie Schwarzer niepewnie piąstkował po centrze Gabiego, ale na swoje szczęście zdążył się już dobrze ustawić przy strzale Diega.

Nic się nie zmieniało w obrazie meczu. Atletico nie potrafiło złamać taktycznej dyscypliny gości. Piłkarze z Vicente Calderon podchodzili pod pole karne rywali, ale nie umieli stworzyć zagrożenia pod bramką. Takie sytuacje można było policzyć na palcach jednej ręki.

W 77. minucie z rzutu wolnego strzelał Gabi, ale Schwarzer sparował piłkę na rzut rożny, z kolei w 80. i 85. niecelnie "główkowali" Arda Turan i Raul Garcia.

W sumie "Los Colchoneros" oddali 26 uderzeń na bramkę rywali, którzy odpowiedzieli tylko pięcioma. Gospodarze w posiadaniu piłki byli przez 62 procent czasu, jednak wszystko na nic.

Chelsea wywiozła więc z Madrytu bezbramkowy remis, ale okupiła go stratami. Oprócz Czecha murawę z kontuzją opuścił też John Terry. Kapitan "The Blues" źle stanął na nogę swojego kolegi Davida Luiza i, choć próbował dalej grać, musiał zostać zmieniony. Poza tym w rewanżu na pewno za żółte kartki nie zagrają Lampard i John Obi Mikel. Nigeryjczyk karę indywidualną zarobił podczas zamieszania, gdy sędzia przerwał grę dopatrując się zagrania ręką Lamparda, którego chyba nie było. Zawodnicy gospodarzy głośno domagali się pokazania Anglikowi drugiego "żółtka", a najbardziej krewki był Gabi, za co sam zobaczył żółty kartonik i również nie wystąpi w Londynie.

W środę na Santiago Bernabeu, w drugiej parze półfinałowej, zagrają Real Madryt z Bayernem Monachium.

Atletico Madryt - Chelsea Londyn 0-0

Zobacz raport meczowy

Sędziował Jonas Eriksson (Szwecja).

Zobacz zestaw par półfinałowych Ligi Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama