Basel - Manchester City 0-4. Vincent Kompany: Zespół Basel przypominał mi trochę Chelsea

Piłkarze Manchesteru City w 90 minut załatwili sprawę awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, bo trudno uwierzyć, by FC Basel odrobiło w Anglii czterobramkową stratę z pierwszego meczu. - Wygraliśmy w Szwajcarii 4-0 i rewanż chcemy zagrać w takim samym stylu - zapowiada kapitan City Vincent Kompany.

Zespół Pepa Guardioli kroczy w tym sezonie od zwycięstwa do zwycięstwa. Mistrzostwo Anglii ma już praktycznie w kieszeni, ale prawdziwym marzeniem właścicieli klubu z Etihad jest teraz triumf w Lidze Mistrzów. City zrobiło mały krok w kierunku sukcesu, we wtorek Anglicy rozbili na wyjeździe FC Basel 4-0 i są już blisko ćwierćfinału rozgrywek.

Reklama

Na St. Jakob-Park dwa gole dla "Obywateli" strzelił Ilkay Gundogan. Po jednym trafieniu dołożyli Sergio Aguero i Bernardo Silva.

- Liga Mistrzów sprawia, że chcemy być wyjątkowi. Nie chcielibyśmy denerwować kibiców w rewanżu, dlatego nie pozwoliliśmy sobie na wygraną 3-2, lub niebezpieczny remis - np. 2-2. Nie czulibyśmy się dobrze, gdybyśmy awansowali w takim stylu - powiedział po spotkaniu Vincent Kopmany, dla którego był to pierwszy występ w Lidze Mistrzów od maja 2016 r.

- Bardzo szybko poprawiamy błędy, nasza wydajność w defensywie ciągle ulega poprawie. Gra przeciwko pięciu obrońcom Bazylei przypominała trochę rywalizację z Chelsea. Wtedy, grając czwórką obrońców, musisz w mądry sposób rozciągać swoją defensywę. Robiliśmy to dobrze, na trudnym boisku. Było bardzo zimno, warunki nam nie sprzyjały, tym bardziej cieszymy się, że dobrze wykonaliśmy swoje założenia - dodał belgijski stoper.

Rewanż Manchesteru City z FC Basel w środę 7 marca o godz. 20.45.

Dowiedz się więcej na temat: Vincent Kompany | Manchester City

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje