Bayern - Barcelona. Guardiola: Mamy szczęście - żyjemy w epoce Messiego

​- Mamy to szczęście, że żyjemy w erze Messiego. To najlepszy zawodnik, jakiego widział światowy sport - powiedział po przegranym dwumeczu z Barceloną trener Bayernu Pep Guardiola.

Lionel Messi położył podwaliny pod sukces "Dumy Katalonii", strzelając dwa gole i asystując przy trzecim, w wygranym 3-0 pierwszym spotkaniu z Bayernen, na Camp Nou.

Reklama

- Jestem szczęśliwy, że Messi wrócił do wielkiej formy. On jest niesamowity. Gra teraz równie dobrze, jak w czasach, gdy miałem przyjemność go trenować - uważa Pep.

- Jesteśmy szczęściarzami, że możemy żyć w czasach Messiego, to najlepszy piłkarz wszech czasów. Mogę go porównać jedynie do Pelego i jestem dumny z tego, że mogłem z Messim pracować przez tak wiele lat - nie kryje Guardiola.

Choć rywalizacja w dwumeczu na dobre rozstrzygnęła się już po kwadransie rewanżu, gdy Neymar wyrównał na 1-1, co oznaczało, że Bayern musiałby zdobyć cztery gole, ekipa Guardioli uratowała honor, doprowadzając do zwycięstwa 3-2.

- Jestem zadowolony z występu mojej drużyny. Potrzebowaliśmy takiego balansu między ofensywą a defensywą na Camp Nou, ale wtedy nie udało się tego osiągnąć - skomentował Pep.

- Oczywiście, chciałbym, abyśmy grali jeszcze lepiej, a przede wszystkim chciałbym, aby do mojej dyspozycji byli wszyscy nasi najlepsi zawodnicy, którzy są potrzebni do realizowania mojego projektu. Mojej drużynie i tak należą się gratulacje za ten dwumecz, podobnie, jak należą się one Barcy. Mam nadzieję, że Barcelona wygra w Berlinie swój piąty finał Ligi Mistrzów - nie kryje sympatii Guardiola.

Bayernowi, w rywalizacji z Barcą, brakowało kluczowych graczy: Francka Robery’ego, Arjena Robbena i Davida Alaby.

- Nie mogliśmy skrzywić Barcy na Camp Nou, bo nie mieliśmy skrzydeł - zaznaczył Pep.


Dowiedz się więcej na temat: Pep Guardiola | Lionel Messi

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje