Bayern Monachium w finale Ligi Mistrzów! Real odpadł w karnych

Piłkarze Bayernu Monachium pokonali Real Madryt po rzutach karnych 3-1 w rewanżowym meczu półfinału Ligi Mistrzów. Po regulaminowym czasie gry i dogrywce było 2-1 dla Realu. Pierwsze spotkanie zakończyło się zwycięstwem niemieckiej ekipy 2-1.

W finale Bayern zmierzy się z Chelsea Londyn, która we wtorek wyeliminowała Barcelonę.
"Królewscy" musieli odrobić stratę z pierwszego meczu (1-2) i już w 3. minucie znakomitą okazję miał Sami Khedira. Uderzył jednak za słabo i Manuel Neuer złapał piłkę. Po chwili Angel Di Maria strzelał z woleja w polu karnym Bawarczyków, a piłka trafiła w rękę upadającego na murawę Davida Alabę i arbiter podyktował "jedenastkę". Pewnie wykorzystał ją Cristiano Ronaldo.
Stracony gol nie odebrał Bayernowi ani ochoty do walki, ani pewności siebie. Kilkadziesiąt sekund później Alaba przeprowadził rajd lewym skrzydłem, idealnie dośrodkował na 3. metr do Arjena Robbena, ale ten sam wpadł do bramki podczas gdy piłka poszybowała nad poprzeczką.
Bawarczycy atakowali, ale w 15. minucie gospodarze łatwo rozmontowali ich obronę. Na 2-0 podwyższył Ronaldo, wykorzystując kapitalną asystę Mesuta Oezila. Bayern wciąż próbował atakować, ale długo nie stwarzał większych kłopotów defensywie "Królewskich". Najgroźniej było po potężnych, choć niecelnych strzałach z dystansu Gomeza i Luiza Gustavo.
Wydawało się, że Real kontroluje sytuację, a tymczasem Pepe powalił Gomeza we własnym polu karnym i arbiter podyktował rzut karny. Casillas miał już piłkę na koniuszkach palców, lecz zwycięski z pojedynku wyszedł Robben. Bitwa o wielki finał rozpoczęła się więc na nowo!
W ataku pozycyjnym groźniejsi byli Bawarczycy i jeszcze przed przerwą wypracowali stuprocentową okazję. W 34. minucie Gomez uciekł Pepe, lecz mając przed sobą już tylko bramkarza, trafił wprost w niego. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy, Robben poszedł na przebój i Pepe sfaulował go tuż przed linią pola karnego. Holender huknął z wolnego, ale Casillas znakomicie obronił.
W drugiej połowie oba zespoły grały bardzo uważnie w defensywie. Wciąż groźniejsze były ataki zespołu Juppa Heynckesa. Z kolei na bramkę Neuera z rzutów wolnych strzelał Cristiano Ronaldo, jednak nie na tyle groźnie, aby pokonać jednego z najlepszych bramkarzy.
Cztery minuty przed końcem drugiej części "setkę" zmarnował Gomez! Alaba dograł ze skrzydła do Robbena, ten precyzyjnie wyłożył Gomezowi piłkę na 11. metr, lecz snajper Bayernu zamiast huknąć z pierwszej piłki, zdecydował się na drybling, dając tym samym obrońcom Realu czas na skuteczną interwencję.
W 99. minucie Ronaldo dostał znakomite podanie na 16. metr, powinien strzelać, ale tylko zamarkował uderzenie, a rywale nie pozwolili na ponowienie akcji.
Trener Realu Jose Mourinho wpuścił na murawę Gonzalo Higuaina i Estebana Granero, jednak rozstrzygnięcie zapadło dopiero w rzutach karnych.
Dwa pierwsze uderzenia - Ronaldo i Kaki obronił Neuer, ale później dwoma znakomitymi interwencjami odpowiedział Casillas (powstrzymał Kroosa i Lahma). W ostatniej serii spudłował Ramos, a Schweinsteiger udźwignął presję i dał Bawarczykom awans do finału Ligi Mistrzów.
Półfinał Ligi Mistrzów:
Real Madryt - Bayern Monachium 2-1 (2-1, 2-1), karne 1-3
Bramki: 1-0 Ronaldo (6. z karnego), 2-0 Ronaldo (15.), 2-1 Robben (27. z karnego).
Pierwszy mecz: 1-2. Awans: Bayern.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje