Finał Ligi Mistrzów. Beckham błaga Zidane’a: Proszę, pokonaj Liverpool

Nie od dziś wiadomo, że kibice i zawodnicy Manchesteru United nie znoszą się z Liverpoolem. David Beckham opuścił Old Trafford w 2003 r., ale jego nienawiść do rywali zza miedzy nie zmalała. Teraz poprosił byłego kolegę z Realu, Zinedine’a Zidane’a, by jego zespół pokonał „The Reds” w finale Ligi Mistrzów.

Wieczorem w sobotę na Stadionie Olimpijskim w Kijowie w finale Ligi Mistrzów Liverpool zmierzy się z Realem Madryt. David Beckham, który opuścił Manchester United na rzecz „Królewskich” w 2003 r. za około 25 mln funtów ma jedno życzenie. Były kapitan reprezentacji Anglii poprosił kolegę, Zinedine’a Zidane’a o trzeci z rzędu triumf w Champions League.

Reklama

- Aby odnieść sukces jako zawodnik i jako szkoleniowiec, trzeba być niesamowitym. Chciałbym ci życzyć Zizou, szefie, prezydencie powodzenia w finale Ligi Mistrzów. Mam tylko jedną prośbę, proszę, pokonaj Liverpool! – powiedział w trakcie krótkiego nagrania zamieszczonego na Instagramie.

Real Madryt ma szansę po raz trzeci z rzędu triumfować w Lidze Mistrzów w Kijowie. Francuski trener "Los Blancos" zaznaczył, że jego drużyna ciężko pracowała na to, by znaleźć się w finale. - Wiele przetrwaliśmy w tym sezonie i wykonaliśmy poważną pracę, aby zagrać o trofeum. Moi piłkarze poświęcili wiele dla dobra zespołu - tłumaczył Zidane.

- Gdy zdecydowałem się poprowadzić Real Madryt, wiedziałem, że nie istnieją rzeczy niemożliwe. Możemy osiągnąć wiele - dodał Francuz.

fira

Dowiedz się więcej na temat: David Beckham

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje