Gianluigi Buffon potwierdza: To już jest koniec

Gianluigi Buffon był najbardziej wzburzonym zawodnikiem Juventusu, gdy sędzia Michael Oliver podyktował rzut karny dla Realu Madryt w doliczonym czasie gry. Jakie dokładnie słowa pojawiły się w niezwykle burzliwej wymianie zdań – nie wiadomo, prawdopodobnie niecenzuralne, faktem jest, że legendarny Włoch został wyrzucony z boiska. Teraz jest już pewne, że to był ostatni mecz Buffona w wielkich rozgrywkach na arenie międzynarodowej.

Powiedział o tym sam zainteresowany, potwierdzając, że jego przygoda z piłką się kończy. - To niezwykle przykre uczucie, gdy ma się świadomość, że kariera dobiega końca po tylu latach i trzeba opuścić kolegów, z którymi tak długo się grało. Mam nadzieję, że udało mi się coś im przekazać. Ale życie toczy się dalej - powiedział w rozmowie z włoskim reporterem, gdy emocje już opadły.

Reklama

W tym czasie obok Buffona przechodził Cristiano Ronaldo. Obaj serdecznie i długo się uściskali.

Ponieważ Włosi nie zakwalifikowali się do tegorocznych mistrzostw świata, porażka w Lidze Mistrzów oznacza dla bramkarza Juventusu pożegnanie z piłką  międzynarodową. W kolejnym sezonie jego miejsce ma oficjalnie zająć Wojciech Szczęsny, który już teraz jest częstym zmiennikiem starszego kolegi.

Zobacz wyniki Ligi Mistrzów


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje