Lewandowski zrobił swoje i jeszcze posłał na deski Kompany'ego

Sergio Aguero został bohaterem meczu Manchesteru City z Bayernem Monachium, ale swoje z tym spotkaniu zrobił też Robert Lewandowski. Uwadze kibiców nie uszło także starcie Polaka z Vincentem Kompanym.

We wtorkowym meczu Ligi Mistrzów Bayern na boisku mistrza Anglii już od 20. minuty musiał sobie radzić w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Mehdiego Benatii.

Reklama

Co więcej Bawarczycy przegrywali 0-1 po rzucie karnym Aguero.

Wtedy sprawy w swoje ręce wziął Lewandowski i jeszcze przed przerwą Bayern był na prowadzeniu.

Polak najpierw wywalczył rzut wolny tuż za polem karnym, którego na bramkę wyrównującą zamienił Xabi Alonso.

Tuż przed przerwą "Lewy" w asyście dwóch obrońców "The Citizens" wygrał walkę o górną piłkę i dał gościom prowadzenie.

W drugiej połowie uwadze kibiców i realizatorów nie uszło starcie Polaka z Vincentem Kompanym przy linii bocznej.

Polak starł się z potężnym Belgiem w walce o piłkę, a potem jednym ruchem ręki posłał "na deski" wielkiego obrońcę gospodarzy, który aż wpadł na stojącego obok Pepa Guardiolę.

Gdy "Lewy" w 85. minucie opuszczał boisko, Bayern jeszcze prowadził. Dwa indywidualne błędy i dwa kolejne gole Aguero sprawiły, że to Manchester City cieszył się z wygranej 3-2.


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama