Liga Mistrzów: Bayern Monachium - Sevilla FC 0-0 w ćwierćfinale. Awans Bayernu

Bayern Monachium z Robertem Lewandowskim w składzie zremisował 0-0 z Sevillą FC w rewanżowym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów. Pierwsze spotkanie Bawarczycy wygrali 2-1 i awansowali do półfinału Ligi Mistrzów. Lewandowski został poobijany i nie dograł do końca spotkania. W doliczonym czasie gry czerwoną kartkę zobaczył Joaquin Correa.

Kliknij, by przejść do zapisu relacji na żywo z meczu Bayern Monachium - Sevilla FC

Reklama

Zapis relacji na żywo na urządzenia mobilne

Pierwsze spotkanie zakończyło się wynikiem 2-1 dla Bayernu, dlatego Bawarczycy byli dziś faworytem do wywalczenia przepustki do kolejnej rundy. Innego scenariusza, niż awans do półfinału, nie wyobrażał sobie żaden monachijski fan.

Mecz od początku był twardy i obfitował w ostre starcia. Szczególnie boleśnie odczuł je Robert Lewandowski, gdyż po faulach na nim rywale w pierwszych dziesięciu minutach zobaczyli dwie żółte kartki. Gabriel Mercado, który sfaulował Lewandowskiego w 3. minucie mógł zobaczyć nawet czerwoną kartkę, gdyż przewrócił Polaka, gdy ten wychodził na sam na sam z bramkarzem.

Kilka minut później boleśnie nastąpił na nogę polskiego napastnika Steven N’Zonzi, a pokaźne "limo" na twarzy "Lewego" pojawiło się po zderzeniu głową z obrońcą.

Bayern w pierwszej połowie miał optyczną przewagę, dłużej utrzymywał się przy piłce, ale nie przełożył tego na prowadzenie. Choć okazji nie brakowało - już na początku meczu groźnie z dystansu uderzali James Rodriguez oraz Arjen Robben.

Bliscy zdobycia gola byli też Mats Hummels i Franck Ribery. Pierwszy uderzył minimalnie niecelnie z narożnika pola karnego, drugi był o krok od doskonałej sytuacji, ale w ostatniej chwili piłkę wślizgiem wybił mu obrońca.

Sevilla nie była jednak gorsza i odpowiadała groźnymi kontratakami. Co najmniej dwa z nich mogły okazać się zabójcze, ale najpierw Pablo Sarabia, a potem Joaquin Correa nie popisali się skutecznością. W ostatniej akcji pierwszej połowy kapitalną interwencją w defensywie popisał się Rafinha, choć okupił ją stłuczonym barkiem.

Bayern drugą połowę rozpoczął z animuszem i mógł szybko wyjść na prowadzenie. Najpierw z bliska "główkował" Lewandowski, ale trafił jedynie w boczną siatkę. Chwilę później z ostrego kąta groźnie uderzał James, a następnie w jeszcze lepszej sytuacji znalazł się Thomas Mueller. Obaj strzelali jednak dokładnie tam, gdzie stał bramkarz.

Goście odpowiedzieli po godzinie gry, gdy po rzucie wolnym głową strzelał Correa. Trafił jednak w poprzeczkę!

W 77. minucie boisko opuścił poobijany Lewandowski, którego miejsce zajął Sandro Wagner. Polak całą drugą połowę grał z opatrunkiem na twarzy.

W doliczonym czasie gry czerwoną kartkę obejrzał Correa, który z frustracją "wyciął" Martineza.

Ostatecznie Bayern zdołał dociągnąć korzystny remis do końca spotkania i zameldował się w półfinale LM. Swojego rywala pozna w piątek podczas ceremonii losowania. Za dzisiejszy występ na największe słowa pochwały zasłużyli zwłaszcza obrońca Bayernu Rafinha, który kilkukrotnie popisał się ważnymi odbiorami oraz bramkarz Sevilli David Soria. Golkiper Sevilli był dziś w znakomitej dyspozycji.

Wojciech Górski

Bayern Monachium - Sevilla FC 0-0

Czerwona kartka: Joaquin Correa (Sevilla, 90+2.).

Sędzia: William Collum (Szkocja).

Pierwszy mecz: 2-1 dla Bayernu; Awans - Bayern.

Liga Mistrzów: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Dowiedz się więcej na temat: Robert Lewandowski | Bayern Monachium | FC Sevilla

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje