Liga Mistrzów: Chelsea - Barcelona. Wielki hit na Stamford Bridge

Spotkanie Chelsea z FC Barcelona to zdecydowanie najatrakcyjniejsza para tego tygodnia w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Faworytem dwumeczu są Katalończycy, którzy w tym sezonie spisują się znakomicie. Wtorkowy klasyk zostanie rozegrany na Stamford Bridge w Londynie. Pierwszy gwizdek powinien wybrzmieć o godzinie 20:45.

Obecni mistrzowie Anglii zajmują czwarte miejsce w Premier League ze stratą aż 19 pkt do Manchesteru City. Londyńczycy w ligowych rozgrywkach przegrali już trzy razy na swoim stadionie. Najbardziej bolesna była sensacyjna porażka sprzed trzech tygodni z Bournemouth aż 0-3.

Reklama

Próba generalna przed Champions League wypadła jednak okazale.

Podopieczni Antonio Conte wygrali piątkowe spotkanie w Pucharze Anglii z Hull 4:0. Zadowolony z wyniku trener chwalił swoich piłkarzy i nawiązał do zbliżającego się starcia przeciwko "Dumie Katalonii":

- Jestem zadowolony, ponieważ jadę do domu z wieloma wątpliwościami na temat naszej jedenastki, jaką wystawię na Barcelonę. Mam czas, aby podjąć taką decyzję. Dwie ostatnie wygrane były bardzo ważne dla naszego zaufania i odpowiedniego przygotowania do kolejnego spotkania. Mecz z Barceloną jest niezwykle istotny. Rozpoczniemy od 0:0 i będziemy chcieli przesunąć ten wynik w odpowiednim kierunku - mówił Conte.

Chelsea FC jak Real Madryt?

Z kolei obrońca zespołu, którego właścicielem jest Roman Abramowicz, Antonio Rudiger nawiązał do rywalizacji Realu Madryt z Paris Saint-Germain, gdzie jak wiadomo mistrz Hiszpanii wywalczył w Madrycie sporą zaliczkę przed rewanżem w Paryżu. "Królewscy" osiągnęli dobry wynik, mimo dużo słabszej formy, jaką prezentują w obecnym sezonie na krajowym "podwórku".

- Pod kątem mentalnym ta sytuacja jest inna, ponieważ Real nie radzi sobie tak dobrze, jak przyzwyczaił do tego kibiców w ostatnich latach, ale nadal dobrze sprawuje się w Lidze Mistrzów. To dwa różne turnieje, ale również i dla nas jest to szansa na to, aby dobrze pokazać się w Champions League. Nasz zespół ma jeden cel: wyjść na boisko i spróbować wygrać to wszystko. To będzie mecz dwóch drużyn o dużej jakości.

Barcelona również musi martwić się jak zneutralizować Hazarda, Girouda, Moratę, Fabregasa. Na boisku jest 11 graczy - przypominał Rudiger.

Katalońska maszyna

FC Barcelona przewodzi rozgrywkom w Hiszpanii i ma siedem punktów przewagi nad drugim Atletico Madryt. Gracze z  Barcelony nie przegrali w lidze jeszcze żadnego meczu i mogą pochwalić się fantastycznym bilansem w spotkaniach wyjazdowych: 10 zwycięstw i tylko 3 remisy. Sobotnie zwycięstwo piłkarzy Ernesto Valverde w La Liga na wyjeździe z Eibar 2-0, jest tylko potwierdzeniem wzrastającej formy.

Dobry moment na przełamanie dla Messiego i Barcelony Trudno w to uwierzyć, ale Leo Messi, który rozegrał przeciwko Chelsea już osiem gier, ani razu jeszcze nie mógł cieszyć się ze zdobycia bramki. Szansa na przełamanie wydaje się bardzo dobra. Argentyńczyk jest w świetnej formie o czym świadczy 20 strzelonych goli na ligowych boiskach tego sezonu oraz trzy trafienia w fazie grupowej Ligi Mistrzów.

Konfrontacja z mistrzem Anglii będzie też szansą na odwrócenie serii dla samych Katalończyków, którzy z ostatnich ośmiu spotkań przeciwko wtorkowemu przeciwnikowi, wygrali tylko jedno, ponadto dwa przegrali i aż pięciokrotnie starcia z udziałem tych drużyn kończyły się remisem.

Decydujący środek pola

Zdaniem pomocnika barcelońskiego zespołu, Sergio Busquetsa, decydująca będzie walka o przejęcie kontroli nad środkiem boiska:

- Spotkanie będzie rozgrywane w środku pola. Rywale zazwyczaj grają trójką środkowych pomocników z jednym napastnikiem oraz Hazardem, który ma więcej swobody. Postaramy się grać po swojemu. Mecz będzie wyrównany i ciekawy. To bardzo trudny rywal. Kilka razy graliśmy z tą drużyną, od kiedy jestem w Barcelonie. Nie możemy się doczekać meczu, ale wiemy, że będzie trudno - nie miał wątpliwości Hiszpan.

Arbiter

Sędzią szlagieru będzie Cuneyt Çakır. Ten arbiter jest dobrze znany obu zespołom, ponieważ sędziował ich ostatnią batalię o punkty w 2012 roku zakończoną remisem 2-2. Turek jest bardziej "szczęśliwy" dla wicemistrza Hiszpanii, ponieważ spośród sześciu meczów, jakie sędziował zespołowi z Barcelony, ten nie przegrał żadnego. Bilans Chelsea FC z Çakırem to trzy zwycięstwa, dwa remisy i dwie porażki.

Rewanżowy mecz FC Barcelona z Chelsea zostanie rozegrany 14 marca na stadionie Camp Nou w Barcelonie. Wydaje się, że dopiero wtedy poznamy zespół, który awansuje do ćwierćfinału, ponieważ w dzisiejszym klasyku w Londynie każdy wynik jest możliwy.

Andrzej Beska

Liga Mistrzów: wyniki, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Chelsea Londyn | FC Barcelona | Liga Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje