Liga Mistrzów. Emilio Butragueno po losowaniu półfinałów

W 1/8 finału Paris Saint-Germain, w ćwierćfinale Juventus, a w półfinale Bayern Monachium. Ta edycja Ligi Mistrzów jest dla Realu Madryt prawdziwą drogą przez mękę. - Nie jest to łatwe losowanie - ocenił znakomity przed laty snajper, a obecnie jeden z dyrektorów "Królewskich" Emilio Butragueno.

W piątek w Nyonie rozlosowano półfinały Ligi Mistrzów. W jednej parze znalazły się AS Roma i Liverpool, a w drugiej Bayern Monachium i Real Madryt. Oznacza to, że czeka nas przedwczesny finał.

Reklama

Pierwsze spotkanie odbędzie się na Allianz Arena, rewanż tydzień później na Santiago Bernabeu.

- Musimy osiągnąć dobry wynik w Monachium, a potem obronić to na Bernabeu - powiedział Butragueno. - Na tym etapie rozgrywek nie da się nie cierpieć. Ale jeśli musisz cierpieć, żeby dotrzeć do finału, proszę bardzo. Bardzo chcemy się tam znaleźć - podkreślił przedstawiciel "Królewskich".

W ćwierćfinale AS Roma wyeliminowała Barcelonę, natomiast Liverpool - kroczący po mistrzostwo Anglii Manchester City, ale to Real Madryt przeszedł istną ścieżkę zdrowia. - Biorąc pod uwagę, że mieliśmy już PSG i Juve, a teraz Bayern, nie jest to łatwe losowanie - podkreślił Emilio Butragueno.

- Real to rywal z najwyższej półki. W ubiegłym roku wyeliminował nas z Champions League, teraz będziemy chcieli to naprawić - powiedział Hasan Salihamidzić, dyrektor sportowy Bayernu.

- Czekają nas dwa zacięte i emocjonujące mecze. W konfrontacji z triumfatorem ostatnich dwóch edycji Ligi Mistrzów nie ma wątpliwości, kto wystąpi w roli faworyta - dodał Karl-Heinz Rummenigge, prezes Bayernu. 

- Wcale nie pomyślałem: "Całe szczęście, że nie Bayern i nie Real". Jeśli komuś wydaje się, że to jest najlepsze możliwe losowanie, to chyba nie mogę mu pomóc... Ktoś taki zapewne nie widział dwumeczu z Barceloną w ćwierćfinale. Nawet ten pierwszy, przegrany 1-4, nie był (jednostronny - red.), o wyniku przesądził geniusz Lionela Messiego. Rewanż był w wykonaniu Romy nieprawdopodobny, byłem pod wielkim wrażeniem. Nigdy nie byłem w Rzymie nawet jako turysta, więc to będzie dla mnie zupełnie nowe doświadczenie - powiedział Juergen Klopp, trener Liverpoolu.

- Jesteśmy jak we śnie, z którego nie chcemy się budzić. W 1984 roku Roma przegrała z Liverpoolem w finale Pucharu Europy, a teraz będziemy mieli okazję do rewanżu. Ale kto zna się na futbolu i oglądał mecze Liverpoolu, nie może być zadowolony po losowaniu. Mohamed Salah (były zawodnik Romy, obecnie gwiazda Liverpoolu - red.) prezentuję formę na poziomie trzech najlepszych piłkarzy na świecie, ma szansę na zdobycie Złotego Buta i jest kluczowym zawodnikiem Liverpoolu w tym sezonie - powiedział Monchi, dyrektor sportowy AS Roma.

Na Twitterze działacze Romy napisali: "Będziemy rywalami przez 180 minut, ale niezależnie od tego, co się stanie, pozostaniemy na zawsze przyjaciółmi. Cieszymy się, że znów cię zobaczymy, Mohamedzie Salah".

Liga Mistrzów: wyniki, strzelcy

Dowiedz się więcej na temat: Emilio Butragueno | real madyt | Liga Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje