Liga Mistrzów. Łukasz Moneta: Jesteśmy gotowi na trudniejsze wyzwania

Łukasz Moneta przyznał, że po wyeliminowaniu fińskiego IFK Mariehamn (9:0 w dwumeczu) w drugiej rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów, piłkarze Legii Warszawa są przygotowani na grę z trudniejszym rywalem. Takim będzie FK Astana w trzeciej rundzie.

Przy Łazienkowskiej podopieczni Jacka Magiery efektownie pokonali fiński zespół 6:0.

Reklama

"Każde spotkanie trzeba wybiegać. Oczywiście przeciwnik nie był z najwyższej półki, ale najważniejsze było, że każdy z nas zrealizował swoje zadania. Cieszymy się, że wygraliśmy tak wysoko, a przecież były okazje, aby wygrać jeszcze wyżej" - przyznał Moneta.

Choć Legia odniosła przekonujące zwycięstwo, to na początku grała nieco chaotycznie w defensywie. Przez to rywale stwarzali sobie groźne sytuacje.

"Byliśmy przygotowani na to, że przeciwnicy rzucą się na nas od początku i będą chcieli strzelić jak najszybciej bramkę, aby powalczyć o awans. Dlatego wiedzieliśmy, że pierwsze minuty mogą być nerwowe. Udało się to powstrzymać, a Guilherme strzelił piękną bramkę, która praktycznie podcięła rywalom skrzydła. Wiedzieliśmy, że nie możemy stracić bramki, bo wkradłaby się nerwowość. Ten mecz trzeba jak najszybciej rozstrzygnąć" - ocenił 23-letni pomocnik.

Oprócz Monety w podstawowym składzie zagrali dwaj inni zawodnicy młodego pokolenia: Sebastian Szymański i Rafał Makowski. Po przerwie na boisku pojawił się też Konrad Michalak.

"Doszło do wielu zmian w naszym składzie i zagraliśmy w tym ustawieniu po raz pierwszy. To spotkanie pokazało, że mamy fajną kadrę i wielu młodych, obiecujących zawodników. To napawa optymizmem" - dodał.

W końcówce pierwszej połowy po faulu na nim podyktowany został rzut karny. Jednak po przerwie Moneta nie wykorzystał dwóch dogodnych sytuacji na zdobycie gola.

"Wiadomo, że po zmarnowaniu takich okazji odczuwam złość. Jednak najważniejsze jest nasze zwycięstwo. Przy innym wyniku miałbym do siebie większe pretensje. Dla mnie to bodziec do cięższej pracy, aby w przyszłości takie sytuacje wykorzystywać" - podkreślił.

Moneta po raz pierwszy trafił do Legii latem 2013, ale do drugiego zespołu. Po roku zadebiutował w pierwszej drużynie w meczu o Superpuchar z Zawiszą Bydgoszcz. Zimą 2015 roku został wypożyczony do Wigier Suwałki, gdzie spędził również kolejną rundę. Kolejnej zimy pozyskał go Ruch Chorzów, ale Legia zapewniła sobie prawo pierwokupu. Latem mistrzowie Polski skorzystali z tego zapisu.

"Ciężko pracowałem i cieszę się, że zostało to zauważone przez stołeczny klub. Krok po kroku realizuję swój plan i idę do przodu" - przyznał.

Rywalem Legii w trzeciej rundzie kwalifikacji LM będzie kazachski zespół FK Astana. Pierwszy mecz "Wojskowi" zagrają na wyjeździe w środę (26 lipca), a rewanż 2 sierpnia przy Łazienkowskiej.

"Zdajemy sobie sprawę, że z każdą kolejną rundą będzie coraz ciężej, ale jesteśmy na to przygotowani. Na pewno nie będzie to łatwe spotkanie. Póki co skupiamy się na sobotnim meczu ligowym z Koroną, bo musimy zacząć zdobywać punkty w ekstraklasie" - zakończył Moneta.

Reklama

Reklama

Reklama