Liga Mistrzów. Real Madryt - AS Roma 3-0

W środę Real Madryt udanie zainaugurował walkę w Lidze Mistrzów. Po pięknych golach Isco, Garetha Bale’a oraz rezerwowego Mariana Diaza na własnej murawie madrytczycy pokonali AS Roma 3-0. W drugim meczu grupy G Viktoria Pilzno zremisowała z CSKA Moskwa 2-2.

Ten sezon jest początkiem zupełnie nowej ery w historii Realu. Po dziewięciu latach drużyna musi radzić sobie bez Cristiana Ronalda, który odszedł do Juventusu. Choć wielu przewidywało, że bez Portugalczyka rzeczywistość będzie trudna, to coraz więcej znaków wskazuje, że wcale być tak nie musi.

Reklama

„Królewscy” wygrali trzy ostatnie edycje Ligi Mistrzów i zapisali się w historii jako pierwszy zespół, który tego dokonał. Czy teraz zespół może triumfować czwarty raz z rzędu? Oczywiście trudno powiedzieć, ale początek jest jak najbardziej obiecujący.

Gospodarze od początku przeważali, a grę Realu oglądało się z dużą przyjemnością. Zdecydowanie widać było, że zespól nie jest już podporządkowany tylko jednemu piłkarzowi, a więc Ronaldo. Zawodnicy o wiele częściej podają i szukają siebie na boisku. To może przynieść tylko dobre skutki.

Nowy trener Julen Lopetegui ma dużo pracy, ale widać, że jej efekty już są.

Real atakował z dużą pasją, ale gola strzelił dopiero w 45. minucie. Kapitalnym kopnięciem z rzutu wolnego popisał się Isco.

Po zmianie stron goście mieli szansę na wyrównanie. W 49. minucie uderzenie Turka Cengiza Undera znakomicie obronił jednak Keylor Navas. Doświadczony zawodnik z Kostaryki pokazał, że nie ma zamiaru opuszczać bramki Realu. Latem za ogromne pieniądze z Chelsea sprowadzono Thibault Courtois. Belg, który wrócił do formy po mistrzostwach świata ostatnio, dwa razy grał w lidze hiszpańskiej.

Miejscowi po tej akcji Undera wyraźnie chcieli szybko zdobyć drugą bramkę. W 51. minucie Bale trafił w poprzeczkę. To było ostrzeżenie dla rzymian. Niestety dla nich, nic nie dało.

Kilka minut potem Luka Modrić genialnie podał z głębi pola do Bale’a. Walijczyk przebiegł praktycznie 50 metrów. Wykorzystał świetną szybkość i pięknym kopnięciem pokonał Olsena. Real kontrolował wydarzenia na murawie.

W samej końcówce jeszcze raz znakomicie zachował się Navas, który obronił bardzo trudny strzał głową Edina Dżeko.

W doliczonym czasie najładniejszego gola w tym meczu strzelił Mariano. Rezerwowy, który latem wrócił do Realu po rocznym pobycie w Olympique'u Lyon, przepięknie kopnął prawą nogą zza pola karnego. Wcześniej w stylu Cristiana Ronalda złamał akcję do środka. Samo wykonanie bardzo przypominało to, które tak wiele razy widzieli kibice na Santiago Bernabeu.

W drugim meczu tej grupy czeska Viktoria Pilzno zremisowała 2-2 z CSKA Moskwa. Gospodarze gola, który zabrał im trzy punkty stracili po rzucie karnym piątej minucie doliczonego czasu gry. Emocje na wodzy utrzymał 20-letni Chorwat Nikola Vlasić. Ten sam zawodnik wcześniej zaliczył także asystę.

Real Madryt - Roma 3-0 (1-0)

Bramki: 1-0 Isco (45.), 2-0 Gareth Bale (58.), 3-0 Mariano Diaz (90.).

Viktoria Pilzno - CSKA Moskwa 2-2 (2-0)

Bramki: Michael Krmencik (29., 41.) - Fiodor Czałow (49.), Nikola Vlasić (90.).

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę gurpy G Ligi Mistrzów

Dowiedz się więcej na temat: Real Madryt | AS Roma

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje