Liga Mistrzów: Starcia gigantów

Dla znudzonych występami polskich sportowców na igrzyskach w Turynie mamy bardzo dobrą wiadomość. Po dwuipółmiesięcznej przerwie wracają wielkie emocję związane z piłkarską Ligą Mistrzów!

Zestaw par 1/8 finału zafundował nam nie lada "rarytasy". Konfrontacje Chelsea z Barceloną, Bayernu z Milanem czy Realu z Arsenalem równie dobrze mogłyby zwieńczyć sezon 17 maja na Stade de France w Paryżu, gdzie odbędzie wielki finał Champions League.

Reklama

Los był jednak łaskawy dla futbolowych kibiców (choć z pewnością nie dla samych piłkarzy) i te szlagierowe pojedynki obejrzymy podwójnie!

Niestety, nie spodziewajmy się na wiosnę tzw. "polskich akcentów" w pucharowej fazie najbardziej elitarnych klubowych rozgrywek. Tylko jakaś kontuzja lub kolejna czerwona kartka (czego jednak nie życzymy) może sprawić, że Jose Reina straci miejsce między słupkami Liverpoolu w dwumeczu z Benfiką Lizbona. Ale nie żalmy się bezpodstawnie i prześledźmy z uwagą wszystkie pary 1/8 finału Ligi Mistrzów.

wtorek

  • BAYERN MONACHIUM - AC MILAN

    1. Zmiany kadrowe

    Zarówno ekipa z Bawarii jak i "Rossoneri" nie szaleli w zimowym okienku transferowym. Do kadry mistrzów Niemiec dołączył jedynie 22-letni Julio Dos Santos, ale trudno przypuszczać, żeby Felix Maggath skorzystał z usług pomocnika z Paragwaju w dwumeczu z Milanem. Wicemistrzowie Włoch z kolei postanowili po odejściu Vieriego do AS Monaco jedynie uzupełnić skład doświadczonym Brazylijczykiem Marcio Amoroso.

    Były król strzelców Serie A (w barwach Parmy) nie ma jednak szans wygrać rywalizacji o miejsce w składzie z Andrijem Szewczenko, Alberto Gilardino czy Filippo Inzaghim. A przecież trener Carlo Ancelotti tylko w wyjątkowych przypadkach korzysta z usług jednocześnie aż trzech napastników.

    2. Naszym zdaniem

    To najbardziej utytułowana i doświadczona para 1/8 finału Ligi Mistrzów (Milan wygrywał Puchar Europy 6 razy, Bayern tylko raz mniej) i dlatego nie oczekujmy w tych meczach technicznych fajerwerków. Wyrachowanie i taktyka zdominuje spotkania w Monachium i Mediolanie, pomimo, że na jednej murawie biegać za piłką będą Kaka, Seedorf, Szewczenko, Ze Roberto, Maakay czy Pizzarro.

    Bayern pewnie lideruje w Bundeslidze i wygrywa wszystko w Pucharze Niemiec, ale podopieczni Felixa Maggatha nie czynią tego na miarę swojego potencjału. Zwycięstwa są z reguły wymęczone i jedynym pocieszeniem jest znakomita forma Michaela Ballacka, który często strzela decydujące bramki.

    Bawarczycy tak jak mają patent na Real (7 zwycięstw w 12 pucharowych meczach), tak z Milanem nigdy im się nie wiodło. Na sześć takich spotkań wygrali tylko raz ("Rossoneri" cztery), a ostatnie dwa pojedynki w sezonie 2002/03 zakończyły się zwycięstwami Milanu, w obu przypadkach po 2:1.

    Forma podopiecznych Carlo Ancellotiego rośnie (trzy kolejne wygrane w Serie A i 10 strzelonych bramek), co nie wróży dobrze mistrzom Niemiec. I podobnie jak bukmacherzy stawiamy w tej parze na Milan.

    3. Typy Bukmacherów (za expekt.com)

    Wynik pierwszego spotkania

     
    1      X     2
    2.30  3.05  3.15

    Awans

    Bayern - Milan
     2.10    1.68

  • REAL MADRYT - ARSENAL LONDYN

    1. Zmiany kadrowe

    Antonio Cassano i Brazylijczyk Cicinho to kolejni nowi "Galacticos". Włoch strzelił w debiucie gola, ale były pomocnik FC Sao Paulo (klubowego mistrza świata) ma na swoim koncie już trzy bramki i w przeciwieństwie do nadziei włoskiej piłki gra także w podstawowym składzie. Niemniej to bardzo trafione transfery "Królewskich", co ostatnio nie było mocną stroną działaczy z Santiago Bernabeu.

    Arsenal natomiast znalazł wreszcie godnego następcę Patricka Vieiry - przynajmniej tak wszystkim głosi trener Arsene Wenger. Jest nim pozyskany z Auxerre 20-letni Vassiriki Diaby. Oprócz niego na Highbury trafił również Theo Walcott. Za 17-letniego utalentowanego pomocnika z Southampton "Kanonierzy" zapłacili aż 12,5 miliona funtów!

    2. Naszym zdaniem

    Jeszcze dwa miesiące temu, kiedy Madryt opuszczał rozgoryczony Wanderley Luxemburgo, a kibice Realu nie mogli ochłonąć po klęsce 0:3 z Barceloną, zdecydowanie więcej szans przyznawano "Kanonierom". Nowy rok przyniósł jednak spore zmiany.

    "Królewscy" już pod wodzą Juana Ramona Lopeza Caro wygrali 10 z 11 spotkań (6 z rzędu w lidze przy 18 golach), ale ten świetny bilans popsuł blamaż 1:6 w Pucharze Króla w Saragossie.

    Arsenal natomiast z 11 ostatnich meczów przegrał aż 6, żegnając się przy tym z rozgrywkami Pucharu Anglii ("The Gunners" bronili trofeum) oraz Pucharu Ligi Angielskiej. Na domiar złego kontuzje leczą Ahley Cole i Kameruńczyk Lauren, a kolejny filar defensywy "Kanonierów" Sol Campbell nie może się psychicznie pozbierać po fatalnym występie ligowym z West Ham United. Nadzieją Arsenalu pozostaje więc ofensywny potencjał (Henry, Reyes, Pires, Bergkamp, van Persie) i coraz lepiej radzący sobie w środku pola Aleksander Hleb oraz Cesc Fabregas. Tyle tylko, że Real to jest drużyna, która przede wszystkim lubi (musi) atakować... Smaczku tym spotkaniom dodaje fakt, że te wielkie drużyny w europejskich pucharach jeszcze nigdy ze sobą nie grały!

    3. Typy Bukmacherów (za expekt.com)

    Wynik pierwszego spotkania

     
    1      X     2
    1.55  3.55  6.50

    Awans

    Real - Arsenal
    1.57    2.30

  • BENFICA LIZBONA - LIVERPOOL FC

    1. Zmiany kadrowe

    Broniący trofeum "The Reds" byli wśród uczestników 1/8 finału królami zimowego okienka transferowego. Na Anfield Road powrócił uwielbiany przez kibiców Robbie Fowler, a Rafael Benitez sprowadził także z Hull City Paula Andersena oraz ... kolejnego z rodaków niespełna 18-letniego obrońcę Miguela Roque Farrero. Hiszpański szkoleniowiec dołączył również do kadry 5 piłkarzy z rezerw (Hammil, Smith, O'Donell, Peltier, Foy).

    Benfica z kolei powiększyła swoje grono Brazylijczyków o bramkarza Marcelo Morretto i napastnika Marcela. Ciekawym transferem było również pozyskanie z Newcastle znakomitego francuskiego pomocnika, Laurenta Roberta.

    2. Naszym zdaniem

    Statystyki jasno wskazują zdecydowanego faworyta tej pary. Liverpool na sześć pucharowych bojów z Benfiką wygrał aż 5 (przegrał tylko raz 0:1 w Lizbonie) i trzykrotnie kosztem mistrzów Portugalii awansował do kolejnej fazy rozgrywek. "The Reds" ponadto nie przegrali aż 14 ostatnich spotkań w Lidze Mistrzów(!), a Jose Reina jest niepokonany od 489 minut i brakuje mu 73 minut, aby pobić rekord należący do Petra Cecha z Chelsea (561 minut bez straty gola). Czy murawa Estadio da Luz pomoże rywalowi Jerzego Dudka zapisać się w rekordach statystyków?

    Niepokojące dla fanów "Orłów" z Libony są również ostatnie mecze obu drużyn. Liverpool wyeliminował z Pucharu Anglii Manchester United (wygrana 1:0 po golu Croucha), natomiast Benfica przegrała 0:2 w Guimaraes ze słabiutką w tym sezonie Vitorią. Dodatkowo dowodzący Benfiką Ronald Koeman nie będzie mógł skorzystać z usług kontuzjowanego Geovaniego. Wniosek nasuwa się jeden: Czasy Eusebio i spółki (Benfica wtedy dwa razy zdobywała Puchar Europy) minęły bezpowrotnie i w ćwiercfinale zagra Liverpool FC.

    3. Typy Bukmacherów (za expekt.com)

    Wynik pierwszego spotkania

     
    1      X     2
    2.95  3.05  2.40

    Awans

    Benfica - Liverpool
      3.30    1.30

  • PSV EINDHOVEN - OLYMPIQUE LYON

    1. Zmiany kadrowe

    Odkąd Guus Hiddink kieruje jednocześnie reprezentacją Australii oraz drużyną z Eindhoven na stadionie Phillipsa pojawili się piłkarze z odległego kontynentu. Zimą do półfinalistów ubiegłorocznych rozgrywek dołączyli Jason Culina oraz Archie Thompson. Dodatkowo pewne miejsce w kadrze wywalczył sobie Arouna Kone. Znakomity napastnik z Wybrzeża Kości Słoniowej szybko wkomponował się w nowy zespół i jest bardzo groźny pod bramką rywali.

    Z kolei do wyrównanej kadry mistrzów Francji dołączył Patrick Muller pozyskany z FC Basel. Trener Gerard Houllier pewny siły drużyny pozwolił nawet na wypożyczenie do Lens napastnika Pierre'a Alaina Frau.

    2. Naszym zdaniem

    W minionym sezonie obie ekipy spotkały się ze sobą w ćwierćfinale rozgrywek i emocji nie brakowało. Po dwóch remisach 1:1 i pasjonującej dogrywce o awansie PSV zdecydowały dopiero lepiej egzekwowane rzuty karne.

    Teraz zdecydowanym faworytem wydaje się Olympique Lyon. Gerard Houllier dysponuje kapitalnym zespołem, którego zadaniem jest triumf w Lidze Mistrzów, bowiem o piąte z rzędu(!) mistrzostwo Francji drużyna z Lyonu nie musi się już obawiać. Ambitne plany ekscentrycznego prezesa Jean Michel Aulasa może pokrzyżować tylko ... Guus Hiddink, największa gwiazda w obozie z Eindhoven. Czy genialny strateg z Holandii znów będzie górą? Będzie trudniej niż przed rokiem...

    3. Typy Bukmacherów (za expekt.com)

    Wynik pierwszego spotkania

     
    1      X     2
    2.55  3.05  2.75

    Awans

    PSV - Lyon
    2.80    1.40
  • Reklama

    Reklama

    Reklama

    Strona główna INTERIA.PL

    Polecamy

    Rekomendacje