Liverpool - AS Roma w LM. Dyplomacja Juergena Kloppa

- Nie powiem, że trafiliśmy na łatwego rywala, choć nie mogę też ukryć ulgi, że nie spotkamy się z Bayernem i Realem – w typowy dla siebie sposób Juergen Klopp skomentował losowanie półfinałów Ligi Mistrzów, w którym prowadzony przez Niemca Liverpool zetknie się z Romą.

Zobacz wyniki Ligi Mistrzów

Reklama

Ekipy z Monachium i Madrytu z pozostałej w rozgrywkach czwórki drużyn wydają się na papierze najmocniejsze. Real nie dość, że wygrywał trzy z czterech poprzednich edycji Champions League, to od 2011 roku nie wypadł poza półfinał. Bayern z kolei wśród czterech najlepszych zespołów w Europie od 2010 roku nie znalazł się tylko dwukrotnie, rok oraz siedem lat temu.

Ekipy z Anfield i Stadio Olimpico to w tych standardach żółtodzioby, półfinał Ligi Mistrzów w Liverpoolu widziano ostatnio równą dekadę temu, w Rzymie nie widziano nigdy.

Dlatego też Klopp ma świadomość, że los był dla niego łaskawy. Ale oczywiście wykazuje się też dyplomacją. – Nie było to dla nas łatwe losowanie, co prawda cieszymy się z uniknięcia Realu i Bayernu, niemniej Roma to przecież kawał drużyny. Pokazała już z Barceloną, że jest zdolna do wszystkiego – były szkoleniowiec Borussii Dortmund przypominał fantastyczną i zwieńczoną happy endem pogoń rzymian w ćwierćfinale rozgrywek. Później jednak skupił się już na swoim zespole.

– Dla mnie najistotniejsze jest, że dalej gramy w tych rozgrywkach i że mamy szansę na osiągnięcie wielkich rzeczy. A pamiętajmy, że tutaj nie było szans na wylosowanie kogoś łatwego. Przecież to półfinał Ligi Mistrzów – mówił.

Pierwsze spotkanie w rywalizacji Liverpoolu z Romą zostanie rozegrane 24 kwietnia na Anfield, rewanż tydzień później w Wiecznym Mieście.

Dowiedz się więcej na temat: Liverpool FC | AS Roma | Juergen Klopp | Liga Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje