Liverpool - PSG 3-2. Klopp zdradza patent na PSG: Neymar to świetny piłkarz, ale żaden obrońca

Liverpool w samej końcówce zdobył bramkę na 3-2, pokonawszy Paris Saint-Germain na inaugurację rywalizacji w grupie C Ligi Mistrzów. Trener gospodarzy Juergen Klopp powiedział, że jednym z założeń taktycznych na to spotkanie było atakowanie stroną Brazylijczyka Neymara, który słabo gra w defensywie. Niemiec był ponadto zachwycony postawą swoich zawodników.

Liverpool wygrywał już 2-0 z PSG, ale dał sobie odebrać prowadzenie i o zwycięstwie przesądził gol strzelony przez wprowadzonego w końcówce Roberto Firmino.

Reklama

- Zmienili trochę system, spodziewaliśmy się tego, ale szczególnie się nad tym nie zastanawialiśmy. Neymar na lewej stronie nie był złym pomysłem i sprawiał, że trudniej się broniło, potrzebowaliśmy większej koncentracji i naprawdę dobrze sobie z tym poradziliśmy - mówił po spotkaniu trener Juergen Klopp.

- Przebiegliśmy mnóstwo kilometrów, zamknęliśmy wszystkie wolne miejsca, a oni musieli biegać, kiedy mieliśmy piłkę i korzystaliśmy z prawego skrzydła. Neymar to klasa światowa, ale to nie obrońca, więc staraliśmy się to wykorzystać - zdradził szkoleniowiec.

I akcja zaczęta na tej właśnie stronie skończyła się pierwszym golem dla Liverpoolu, którego strzelił Daniel Sturridge. Neymar tylko zamarkował chęć pomocy Angelowi Di Marii, kiedy ten musiał sobie radzić z Georginio Wijnaldumem i Trentem Alexandrem-Arnoldem. Ten ostatni dośrodkował w pole karne, a Sturridge trafił głową.

Liverpool wystartował rewelacyjnie w bieżącym sezonie, zwyciężywszy we wszystkich meczach we wszystkich rozgrywkach. Nic dziwnego, że po wtorkowym wieczorze Klopp nie mógł się nachwalić postawy swoich graczy.

- Fajne w rozwoju tego klubu jest to, że gdy słyszysz, że gramy z PSG, to już nie myślisz, że nie mamy szans. Może trzy lata temu ktoś by pomyślał, że tej góry nie da się zdobyć. To wciąż bardzo trudne. Nie da się wszystkiego zaplanować. Wyjątkowe jest to, jak chłopcy realizują plan. Byli bardzo zaangażowani w mecz i choć musieliśmy bardzo walczyć, to również graliśmy w piłkę - cieszył się szkoleniowiec "The Reds".

Klopp chwalił też indywidualnie. Sporo miejsca poświęcił kapitanowi Jordanowi Hendersonowi. Stwierdził, że miał "kapitalny występ". W oczach trener rewelacyjnie spisał się Daniel Sturridge, który na razie przegrywa w ofensywie rywalizację i nie jest w wyjściowym składzie. W spotkaniu z paryżanami otrzymał jednak szansę gry od początku, bo na cały mecz nie był gotowy Roberto Firmino.

kip

Sprawdź sytuację w grupie C Ligi Mistrzów

Dowiedz się więcej na temat: Juergen Klopp | Liverpool FC | Paris Saint-Germain

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje