Liverpool - PSG 3-2. Tuchel: Wynik zaciemnia obraz gry

Thomas Tuchel, trener Paris Saint-Germain, uważa, że porażka jego zespołu z Liverpoolem 2-3 na początku fazy grupowej Ligi Mistrzów nie była "logiczna i słuszna", a wynik nie odzwierciedla tego, co działo się na boisku.

PSG potrafiło odrobić dwubramkową stratę, m.in. po trafieniu Kyliana Mbappe siedem minut przed końcem podstawowego czasu, ale w samej końcówce moment nieuwagi skończył się utratą trzeciego gola i o punktach można było zapomnieć.

Reklama

- Być może wynik nie odzwierciedla przebiegu gry. Na sam koniec mieliśmy okazję Juliana Draxlera i to my mogliśmy strzelić decydującą bramkę przed Liverpoolem. Zaprezentowaliśmy się doskonale w pierwszej połowie. Dla mnie wynik nie jest logiczny ani zasłużony. Straciliśmy w pierwszej części dwa gole, ale ani przez moment nie zachwiało to naszą pewnością siebie - trener Thomas Tuchel bronił postawy swoich piłkarzy.

- Mieliśmy w sobie mnóstwo odwagi i silną psychikę. Może w drugiej połowie oddawaliśmy niekiedy za łatwo piłkę, ale to jest Anfield. Juergen Klopp pracuje ze swoim zespołem trzy lata. Liverpool stosuje pressing i sprawia, że jest ciężko. Ale my ani przez moment nie zgubiliśmy koncepcji. Potrafiliśmy wyrównać i dlatego tę porażkę ciężko przyjąć - dodał.

- Być może mogliśmy pokazać trochę więcej agresji w ofensywie, grać bardziej wertykalnie. Ale to dopiero początku Ligi Mistrzów. Niewykluczone, że będziemy musieli popracować nad intensywnością gry w niektórych strefach. Mamy na to czas, to dopiero początek - pocieszał się Tuchel.

W grupie C grają jeszcze Crvena Zvezda i Napoli.

Sprawdź sytuację w grupie C Ligi Mistrzów

kip

Dowiedz się więcej na temat: Liverpool FC | Paris Saint-Germain | Thomas Tuchel

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje