LM. Borussia - Monaco 3-0. Glik i spółka pod ostrzałem krytyki

Co się dzieje z Kamilem Glikiem i zespołem AS Monaco? Po klęsce w Lidze Mistrzów 0-3 z Borussią w Dortmundzie francuskie media ostro oceniają Polaka i drużynę z Księstwa.

Monaco przegrało drugi mecz w Lidze Mistrzów. W Ligue 1 drużyna Glika znajduje się w strefie spadkowej. W ośmiu meczach zanotowała tylko jedno zwycięstwo.

Reklama

W środowy wieczór zespół Łukasza Piszczka pogrążył rywala, a mógł wygrać jeszcze wyżej, gdyby Paco Alcacer wykorzystał karnego po faulu Glika na Marco Reusie.

"Monaco znów upadło", "Monaco ciągle tonie" - piszą dzisiaj francuskie gazety.

Za wczorajszy występ "France Football" wystawił Glikowi ocenę 4 w skali od 1 do 10. Napisano o kataklizmie w obronie Monaco, a dostało się także m.in. Brazylijczykowi Jemersonowi.

"L'Equipe" pisze, że Glik "jest nie do poznania od czasu powrotu z mistrzostw świata", gdzie przecież głównie leczył kontuzję, a mniej grał.

W trwającym sezonie Ligi Mistrzów Monaco przegrało z silnymi rywalami: Borussią i Atletico Madryt, ale styl, zwłaszcza wczorajszej porażki, pozostawia wiele do życzenia.

Komentatorów we Francji martwi też fatalna seria zespołu, który w lidze francuskiej po raz ostatni wygrał w pierwszej kolejce, 11 sierpnia.

Liga Mistrzów: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

WS

Dowiedz się więcej na temat: Kamil Glik | AS Monaco | Liga Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje