LM: Sevilla FC - Manchester United 0-0 w meczu 1/8 finału

Sevilla FC zremisowała 0-0 z Manchesterem United w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Gospodarze byli bliżej wygranej, lecz choć oddali aż 21 strzałów więcej od rywala, to nie potrafili pokonać Davida de Gei. Mecz przedwcześnie skończył się dla kontuzjowanego Andera Herrery.

Kliknij, by przejść do zapisu relacji na żywo z meczu Sevilla FC - Manchester United

Reklama

Zapis relacji na żywo na urządzenia mobilne

Kibice United mają już dość czekania, aż ich klub swoimi wynikami nawiąże do lat chwały, ale pierwszy mecz 1/8 finału był dla nich bardzo trudny. Sevilla bowiem z przedłużyła serię i z ostatnich 36 domowych spotkań przegrała tylko jedno.

"Czerwone Diabły" od początku miały ogromny problem z utrzymaniem się przy piłce, to gospodarze szybko zdominowali boiskowe wydarzenia. Na dobrą sprawę przed przerwą goście zagrozili im tylko raz, ale strzał Romelu Lukaku poszybował nad poprzeczką.

Na domiar złego już w 18. minucie kontuzji mięśniowej nabawił się Ander Herrera i musiał opuścić boisko. Jego miejsce zajął wracający po urazie Paul Pogba.

A Sevilla? Gospodarze grali agresywnie, nie dając rozwinąć rywalowi skrzydeł. Sami atakowali szybko, długo utrzymując grę na połowie Manchesteru. Już przed przerwą oddali 12 strzałów i zaliczyli aż 10 rzutów rożnych. Bardzo aktywny na lewy skrzydle był Joaquin Correa, ale w decydujących momentach brakowało mu zimnej krwi.

Andaluzyjski zespół miał przewagę, a potwierdzić mógł ją w doliczonym czasie pierwszej połowy. Wtedy to Luis Muriel uderzał głową z pięciu metrów, a kibice już poderwali się z miejsc. Na ich nieszczęście napastnik strzelił w środek bramki, a David de Gea instynktowną paradą zdołał odbić piłkę. Gdyby Muriel uderzył w bok lub po "koźle" - zapewne padłaby bramka.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Gospodarze atakowali, a obrona United z minuty na minutę robiła się coraz bardziej rozpaczliwa. Wystarczy powiedzieć, że w 70. minucie bilans strzałów wynosił 20-3 na korzyść Sevilli.

W grze podopiecznych Vincenzo Montelli brakowało jednak konkretów, a gdy już dochodzili do pozycji strzeleckich, to świetnie w bramce spisywał się de Gea.

Blisko zdobycia bramki w 73. minucie był Sarabia Garcia, ale z kilku metrów strzelił głową ponad bramka.

Szybciej kibicom Manchesteru serce zabiło tylko raz, gdy w 83. minucie Lukaku umieścił piłkę w bramce. Gol jednak nie został uznany, bowiem Belg przyjął piłkę ręką.

Ostatecznie mecz zakończył się bezbramkowym remisem z którego, patrząc na przebieg gry, bardziej zadowoleni powinni być goście. Rewanż 13 marca o godzinie 20.45 w Manchesterze.

Wojciech Górski

Sevilla FC - Manchester United 0-0

Liga Mistrzów: pary i wyniki 1/8 finału, drabinka, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje