PSG - Real. PSG potrzebuje dobrego arbitra, by wygrać z Realem Madryt

Dyrketor sportowy Paris St. Germian Antero Henqiue nie był zadowolony z poziomu sędziowania w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Realem Madryt. Jednak ma nadzieję, że we wtorek nie tylko pilkarze zaprezentują się na odpowiednim poziomie.

Henrique nie ukrywał, że był mocno rozczarowany poziomem sędziowania w spotkaniu rozgrywkanym na Santiago Bernabeu. Jego zdaniem Gianluca Rocchi często się mylił i zdecydowanie za bardzo sprzyjał piłkarzom Realu Madryt. Jak twierdzi identycznie było rok wcześniej, gdy PSG żegnało się z Ligą Mistrzów po przegranym 1-6 meczu z Barceloną na Camp Noum, który prowadził Deniz Aytekin. Henrqiue liczy, że we wtorek będzie inaczej.

Reklama

- W pierwszym meczu wpływ na wynik miał ktoś więcej, niż tylko 22 piłkarzy biegających po murawie. Nie szukamy żadnych wymówek, ale każdy w głębi duszy czuł to samo. To był brak szacunku dla Paryża i Francji – powiedział Henrique dziennikowi ”L’Equipe.

- W poprzednim sezonie było tak samo i musimy zadać sobie pytanie, dlaczego tak się dzieje? Dlaczego nasze mecze są sędziowane przez ludzi bez doświadczenia? – dodał.

- Potrzebujemy człowieka z mocną osobowością, będącego na najwyższym poziomie, by miec pewność, że na murawie podejmowane są odpowiednie i uczciwe decyzjie – podkreślił.

We wtorek na Parc des Princes PSG czeka niezwykle trudny mecz. Zespół Unaia Emery’ego będzie sobie musiał radzić bez kontuzjowanego Neymara. Każdy nawet najmniejszy błąd arbitra może zadecydować o wyniku.

Spotkanie poprowadzi Niemiec Felix Brych, który w 2013 roku w spotkaniu Hoffenheim – Bayer Leverkusen (1-2) uznał gola dla gości, choć piłka po uderzeniu Stefana Kiesslinga trafiła w boczną siatkę i przez dziurę wpadła do bramki. Była to jedna z największych kontrowersji w Bundeslidze w ostatnich latach.

1/8 finału Ligi Mistrzów: wyniki, drabinka, strzelcy,terminarz

Reklama

Reklama

Reklama