Real - Bayern 4-2. Tweet Pique i odpowiedź Ramosa

Real Madryt w kontrowersyjnych okolicznościach pokonał 4-2 po dogrywce Bayern Monachium i awansował do półfinału Ligi Mistrzów. Po spotkaniu, za sprawą Gerarda Pique i Sergia Ramosa, odżyły madrycko-barcelońskie antagonizmy.

Wiele błędów we wczorajszym spotkaniu popełnił węgierski sędzia Viktor Kassai i jego asystenci, na czym zdecydowanie bardziej ucierpiał Bayern.

Reklama

W dogrywce bramkę na 2-2, po ewidentnym spalonym, zdobył Cristiano Ronaldo.

Chwilę potem obrońca Barcelony Gerard Pique zamieścił tweeta o treści "...", mającego być "szpilą" wbitą Realowi, odnośnie pomocy sędziów.

Jednym z odpowiadających piłkarzowi Barcy był Pape Souare, zawodnik Crystal Palace. Senegalczyk wkleił zdjęcia przedstawiające cztery kontrowersyjne sytuacje z meczu Barcelona - Chelsea w 2009 roku, w których sędzia za każdym razem orzekał na korzyść Katalończyków.

Dziennikarze zapytali też o tweeta Pique obrońcę Realu Sergia Ramosa.

- Niech Pique włączy sobie ich mecz z Paris Saint-Germain, wtedy trzy kropki nie wystarczą. Zobaczymy, co oni pokażą (dziś w rewanżu z Juventusem, pierwszy mecz 0-3 - red.), a także sędziowie - odgryzł się Ramos.

WS

Dowiedz się więcej na temat: Gerard Pique | Sergio Ramos | Real Madryt | Bayern Monachium | FC Barcelona

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje